•  
    Ostatnio krążą następujące plotki:
    - Ashley, Logan i Gaby poszli poszukać benzyny
    - Shin i Lexie poszły na polowanie w okolicach Zoo
    - Malcolm wyruszył z Zoo z misją dyplomatyczną do Akademii Lotniczej
    - Ekipa w Akademii Lotniczej buduje pułapki i ogólnie szykuje się na wojnę

    Mmaggie

    Główny Mistrz Gry

    Morowsky

    Admin

    Plamczak66

    Admin

    Saycia

    Mistrz Gry

    Pogoda

    Popołudnie, 7 lipca 2023

    Colorado Springs

    Częściowe zachmurzenie, burze
    Od 11° w nocy do 25° w dzień

    WHAT COMES AFTER

     
Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

0

Zmy

0

Cha

1

Zre

2

Int

0

Szc

0

Pistolet SIG Sauer M17 z pełny magazynkiem (21 naboi), bagnet OKC-3S, latarka, notatniczek i ołówek, multitool, zegarek z kompasem, lornetka, krótkofalówka
Pełnia zdrowia

Przy sobie:

Pistolet SIG Sauer M17 z pełny magazynkiem (21 naboi), bagnet OKC-3S, latarka, notatniczek i ołówek, multitool, zegarek z kompasem, lornetka, krótkofalówka
Pełnia zdrowia
21
Pełnia zdrowia
Pistolet SIG Sauer M17 z pełny magazynkiem (21 naboi), bagnet OKC-3S, latarka, notatniczek i ołówek, multitool, zegarek z kompasem, lornetka, krótkofalówka
- Ostatnio poletka nad strumieniem mocno staniały oraz na dniach oddają nowe mieszkania pod wykup w okolicznych miejscowościach.
Rayne użyła równie zadziornego co Caroline tonu głosu. Bycie jednoosobową społecznością miało zasadniczą zaletę, łatwo było rzucić okupowane miejsce i zbiec w inne. Pojedyncza osoba nie rzucała się w oczy tak jak całe stado, szczególnie te które zalazło stronie przeciwnej mocno za skórę. Oraz skoro Taylor upierała się żeby to Sullivan zaglądała głowom dywizji znad ramienia, kim była aby protestować. Zwiad nie mógł przecież trwać wieczności.
Było coś wręcz poetyckiego w układaniu planów na przyszłość, konkretnie tych na wypadek własnej śmierci. To dobry zwiastun, gdy ktoś zakłada i takie ewentualności, nie pozostawiając niczego przypadkowi. Życie niestety nie było bajką i zbłąkana kula potrafiła przekreślić cudze plany, niezależnie od ich wzniosłości.
- Będą, bo nasz wspólny problem nadal nie zniknie. Wręcz przeciwnie, szybko ulegnie eskalacji gdy zobaczą, kogo potencjalnie ukatrupili.
To co mówił Hopkins było oczywiste i logiczne, przynajmniej z perspektywy Rayne. To stanowiło też podstawę wojowania, po zmasakrowaniu liderów zazwyczaj należało uderzyć, póki przeciwnik pozostawał w chaosie. Mężczyzna zadał też całkiem niezłe pytanie, co automatycznie i ją zmusiło do swego rodzaju refleksji.
- Nie wspominałaś też jak dokładnie udało wam się ich wszystkich stąd wykurzyć, będąc w mniejszej liczbie i natarciu.
Musieli albo wykorzystać zasób szczęścia z najbliższego dziesięciolecia lub sytuacja wyjściowa nie była wcale taka oczywista jak Rayne mogła zakładać...

@Mistrz Gry Maggie @Malcolm Hopkins
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

1

Zmy

1

Cha

1

Zre

1

Int

1

Szc

0

wszystko i nic
Boli głowa

Przy sobie:

wszystko i nic
Boli głowa
22
Boli głowa
wszystko i nic
Słoneczko na zewnątrz pięknie świeciło, sprawiając, że ów letni dzień wydawał się całkiem przyjemny. Szkoda, że okoliczności były, jakie były, bo aż prosiłoby się o zorganizowanie jakiegoś grilla, podobnego do tego, który Malcolm widział na zdjęciu przypiętym w holu, na którym widniała Joyce.
Później będziemy planować to, co nadejdzie, jak już umrzemy.
Dodała blondynka, brzmiąc nieco zaczepnie. Miała zamiar nad tym posiedzieć i to przemyśleć, ale — na Boga — niech pierw coś zje i napije się kawki. Dla niej to były dosyć istotne plany do wykonania po tym, jak już zniknie. Nie było to coś, co powie w ostatniej chwili, a dokładniejsza lista spraw do załatwienia i rzeczy, które powinna wiedzieć osoba mająca ewentualnie zająć jej stołek. Nie chciała zostawiać Waltera i reszty w bałaganie; jeśli ktoś miał wejść w jej buty, niech będzie to zadbana para.
Cóż, będziemy pamiętać. Axel i Gaby zjawią się tutaj, by nam pomóc?
Spytała od razu, zaciekawiona, czy ci najlepsi ludzie będą tutaj, czy zostawi ich w tym całym zoo.
Jeśli pytasz, czy są tutaj jakieś rodzinne więzy albo inne relacje, to nie, nie ma. Nie zabiliśmy im też nikogo istotnego. Po prostu zabraliśmy małpie karabin — zawsze wydawało mi się to celnym porównaniem.
Odpowiedziała, na moment się zatrzymując. Była w tej kwestii szczera. Jak na jej oko, wcale nie zrobili niczego złego, a nawet wręcz przeciwnie — przyczynili się do tego, że grupa dzieciaków nie ma już dostępu do artylerii i armii. A tamci nie chcieli tutaj siedzieć pod ich nadzorem. Zresztą Caroline zawsze powtarzała, że nie zamierza prowadzić przedszkola.
Przyszliśmy tutaj w nocy. Felix znał tę okolicę, bo kiedyś tutaj służył. W sumie zaatakowaliśmy głowy dywizji, gdy wszyscy spali, zmęczeni po jakiejś imprezie. Nie obyło się bez wielu ofiar, było krwawo, ale ostatecznie ustąpili i uciekali jak myszy z tonącego okrętu.
Czyli tak to wyszło. Nie brali wtedy jeńców i pewnie nawet nie do końca wiedzieli, kto ich zaatakował i skąd. A może był to jakiś przewrót wewnątrz i zalążki wojny domowej? Cholera wie. Ludzie pouciekali, ludzie poumierali. Chaos sprawił, że nikt nie potrafił ocenić sytuacji i podjąć decyzji, a co dopiero właściwie obmyślić jakieś plany i skomunikować się z innymi. Prawda była taka, że grupa zupełnie nie spodziewała się, że ktoś będzie chciał zabrać im to miejsce, a tutaj proszę — taka niespodzianka.

@Malcolm Hopkins @Rayne Sullivan
Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

1

Zmy

2

Cha

2

Zre

2

Int

3

Szc

1

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Zdrowy

Przy sobie:

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Zdrowy
23
Zdrowy
Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Chciał powiedzieć, że dla niego później nadeszło właśnie teraz. Później mogli nie mieć czasu, później pojedzie dalej, by załatwiać rzeczy potrzebne, później to niewiadoma. Ale w porządku – był gotów zgodzić się na kawę i obiad, cieszyć się chwilą spokoju, odłożyć na chwilę rozmowę o ich ewentualnej śmierci. Kiedy jednak ostatnie tortellini zniknie z talerza, a żołądki napełnią się, przyjdzie czas na kolejne trudne rozmowy.
— Gaby i Axel zostaną w Zoo, ktoś musi o nie zadbać. Skoro wysyłam ci sprawnych ludzi, a tam pozostawiam dzieci i rannych, muszę mieć tam kogoś, kto będzie kontrolował sytuację. — Oferował Caroline i tak bardzo dużo. Wysłanie dwójki osób, które najprawdopodobniej jako jedyne mogły zapanować nad sytuacją, byłoby głupotą. Tym bardziej, jeśli nie będzie go w pobliżu przez najbliższy czas. — Ale muszę jeszcze z nimi porozmawiać. Jeśli coś się zmieni, na pewno dam ci znać.
Z zaciekawieniem słuchał tłumaczenia Caroline, zerkając również na Rayne. Choć bardzo tego nie chciał, nie mógł powstrzymać myśli o Joy. Zdjęcie, które wisiało na tej smutnej, przeklętej ścianie pamięci wyryło mu się w umyśle. Wydawało mu się, że zdążył ją pogrzebać, ale to rana, która chyba nigdy nie zagoi się w pełni. Nie chciał otwierać jej bardziej, szczególnie teraz, choć coś mówiło mu, że na to przyjdzie jeszcze czas.
— Nie zabiliście nikogo istotnego? Cóż, zdradzę ci sekret. Każdy jest dla kogoś istotny. To, że nie miał żadnej politycznej pozycji, nie oznacza, że był nieistotny. — Spojrzenie Malcolma przemknęło po murach budynku; byleby skupić się na czymkolwiek innym, niż twarz Taylor. — Ludzie lubią się mścić. I tego szuka Aerosec. Nie ważne czy ucierpiała ich duma, uczucia czy to kwestia przetrwania. Miejmy nadzieję, że tym razem również będą nieostrożni.
Nie było dobrej strony. Byli tylko oni i my, my i oni. Skaczący sobie do gardeł, jak stado dzikich psów, które chcą ochronić swój teren. Ktoś ucieknie z podkulonym ogonem, by lizać rany, ale każdy w końcu będzie skomlał za utraconą wolnością i odebranym życiem. Akademia i Aerosec, a w końcu również i Zoo – wszyscy byli siebie warci. Równie dobrzy i równie źli.

@Rayne Sullivan @Mistrz Gry Maggie
Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

0

Zmy

0

Cha

1

Zre

2

Int

0

Szc

0

Pistolet SIG Sauer M17 z pełny magazynkiem (21 naboi), bagnet OKC-3S, latarka, notatniczek i ołówek, multitool, zegarek z kompasem, lornetka, krótkofalówka
Pełnia zdrowia

Przy sobie:

Pistolet SIG Sauer M17 z pełny magazynkiem (21 naboi), bagnet OKC-3S, latarka, notatniczek i ołówek, multitool, zegarek z kompasem, lornetka, krótkofalówka
Pełnia zdrowia
24
Pełnia zdrowia
Pistolet SIG Sauer M17 z pełny magazynkiem (21 naboi), bagnet OKC-3S, latarka, notatniczek i ołówek, multitool, zegarek z kompasem, lornetka, krótkofalówka
Sytuacja Rayne na obecną chwilę była tak amerykańska jak to tylko możliwe. Ten naród już tak miał, pakował się w cudze wojenki w imię własnego interesu. Ona podobnie, gdzie biznesem były jej siostry, a wcześniej krew przelewała Taylor i spółka. Nie aby to kobiecie specjalnie przeszkadzało, Aerosac był równie niewinny co wszelkie islamistyczne, ekstremistyczne organizacje i swoje za uszami miał. To, że podczas walk zarąbali czyjegoś brata, siostrę, kochanka lub chomika, typowe działania frontowe. Na koniec dnia płacili jej za wykonanie konkretnej roboty...
- Ostatecznie i tak jesteśmy w tym samym punkcie, my lub oni. Biorąc pod uwagę jak działają i z uwagi na przeszłość, jedynie doszło do przesunięcia na liście priorytetów po ich stronie.
Podsumowując sytuację na chłodno, tak to wychodziło. Gdyby nie jatka i bytować w innym miejscu, i tak przyszliby z zamiarem ściągnięcia trybutu i wcielenia w swoje szeregi co sprawniejszego mięsa armatniego. Nie należało zapominać też o strzelaninie na drodze sprzed miesiąca, którą zapoczątkowali ich sprzymierzeni. To, że Caroline skopała im dupy pierwsza, wcale nie sprawiało, że w Sullivan obudziła się choćby namiastka współczucia dla tych biednych i poszkodowanych przez los dzieciaczków.
- A tymczasem życzę smacznego. Robota sama się nie zrobi.
Musiała znaleźć w tym całym kompleksie Waltera. Mieli w końcu przenieść pale pod miejsce gdzie pracowali wcześniej nad pułapkami i dokończyć patrol. Takie plany poranno-przedpołudniowe i dopiero mogła myśleć o obiedzie. Tym samym zaczęła oddalać się od Caroline i Malcolma, kierując w miejsce gdzie wcześniej wybili nieumarłych. Zakładała, że starzec zajmował się jeszcze porządkiem ze zwłokami.

@Mistrz Gry Maggie @Malcolm Hopkins
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

1

Zmy

1

Cha

1

Zre

1

Int

1

Szc

0

wszystko i nic
Boli głowa

Przy sobie:

wszystko i nic
Boli głowa
25
Boli głowa
wszystko i nic
W porządku, rozumiem.
Blondynka miała już okazję poznać Gaby wcześniej i zakładała, że skoro wojskowa widziała ich akademię, to jeśli miałaby coś do dodania lub jakieś sugestie, Caroline pewnie już by się o tym dowiedziała. Może potem zmieni zdanie? Zobaczy się.
Wybacz, Malcolm. Może zabrzmiało to chłodno z mojej strony. Miałam na myśli większe, istotniejsze cele militarne. Dowódców i tak dalej
— poprawiła się kobieta.

To, co zarzucił jej Malcolm, sprawiło, że poczuła lekkie ukłucie w okolicy brzucha. Nie powinna była tak mówić, szczególnie zważając na fakt, że w przeszłości pracowała w ochronie zdrowia. Rayne jednak chyba nieco bardziej się z nią zgodziła, więc Caroline skinęła głową. Coś w tym było — oni też mieli swoje rodziny i przyjaciół, a Aerosec po prostu zagrażał ich interesom i, no cóż, życiu. No i wchodziło też w grę życie innych osób w okolicy...
Też mam taką nadzieję.
Zgodziła się blondynka. I dobrze, miała już dosyć tych rozmów, planowania i knucia kolejnych kroków. Chciała trochę odpocząć, zjeść coś, popatrzeć w niebieskie niebo i poobserwować, jak trawa rośnie pomiędzy budynkami.
Nie zapomnij o zjedzeniu czegoś, Rayne.
Powiedziała to, bo odezwał się w niej instynkt opiekunki wszystkich wokół. Następnie ona i Malcolm poszli coś zjeść, zaś Rayne ruszyła w kierunku lotniska, gdzie spotkała Waltera, który wrzucał martwych do wcześniej przygotowanej, zbiorowej mogiły.
Informacja od Mistrza Gry
Rayne idzie do -> viewtopic.php?p=8395#p8395

Malcolm zaś może zostać tutaj i pogadać, lub już wyjechać z akademii! Daj znać na PW.
Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

1

Zmy

2

Cha

2

Zre

2

Int

3

Szc

1

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Zdrowy

Przy sobie:

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Zdrowy
26
Zdrowy
Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Wiedział, że Caroline nie miała na myśli nic złego, po prostu… czasami była zbyt pragmatyczna? Być może to dobrze, w końcu to mogło zagwarantować Akademii przetrwanie, ale Malcolm taki nie był. Przynajmniej jeszcze nie w pełni. Zdystansował się emocjonalnie od wielu rzeczy, a człowiek, którym był kiedyś, jeszcze na samym początku, niemal nie istniał. Brakowało w nim tej naiwności i dobroduszności dla każdej napotkanej osoby. Jednak wciąż wierzył w ludzi i to oni byli dla niego najważniejszym elementem każdej społeczności. Dlatego trzymał się tak kurczowo grupy niedobitków z Breckenridge i chciał zapewnić Zoo lepszą przyszłość.
Zgodznie z ustaleniami zasiedli do posiłku. Pochłonął porcję tortellini, jakby było najznakomitszym daniem. Nie poruszał ciężkich tematów, pozwalając rozmowie zejść na nieco bardziej nieformalne tory. Ot, zwykła grzeczność, jakby jeszcze przed momentem nie planowali operacji wojskowych. Zastanawiał się jaka była Taylor prywatnie, za maską chłodnej i opanowanej dowódczyni. Musiało być coś, więcej, prawda? Każdy miał drugą stronę. Z pewnością nie była jednak zarezerwowana dla jego oczu.
— Pozałatwiam w Zoo formalności i wrócę jak najszybciej. Wtedy będziemy mogli ruszyć. Jeśli coś się zmieni, daj mi znać. — Skinął głową, żegnając się krótko z Caroline, a później ruszył, by odebrać konia i powrócić do swojej grupy. Przy odrobinie szczęścia Ashley i Gaby powinny już wrócić – miejmy nadzieję, że z zapasami benzyny, choć zapewne było to pobożne życzenie.

@Mistrz Gry Maggie
Wiadomość od gracza
Malcolm przechodzi do viewtopic.php?t=594&p=8466#p8466
Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

0

Zmy

0

Cha

1

Zre

2

Int

0

Szc

0

Pistolet SIG Sauer M17 z pełny magazynkiem (21 naboi), bagnet OKC-3S, latarka, notatniczek i ołówek, multitool, zegarek z kompasem, lornetka, krótkofalówka
Pełnia zdrowia

Przy sobie:

Pistolet SIG Sauer M17 z pełny magazynkiem (21 naboi), bagnet OKC-3S, latarka, notatniczek i ołówek, multitool, zegarek z kompasem, lornetka, krótkofalówka
Pełnia zdrowia
27
Pełnia zdrowia
Pistolet SIG Sauer M17 z pełny magazynkiem (21 naboi), bagnet OKC-3S, latarka, notatniczek i ołówek, multitool, zegarek z kompasem, lornetka, krótkofalówka
Przychodzę z https://whatcomesafter.pl/viewtopic.php?p=8573#p8573lotniska.

Harmon Hall, dawno tutaj Rayne nie było, przynajmniej w sekcji pełniącej rolę kuchni i stołówki. Sullivan była dzisiaj zbyt zarobiona by chociażby wpaść tutaj na chwilę i zgarnąć jedną z wojskowych racji. Teraz z kolei żołądek głośniej domagał się michy do opędzlowania, w trybie natychmiastowym. I jak na złość, wchodząc do budynku, kobiecie przypomniały się jej wcześniejsze słowa skierowane do Malcolma o tortellini w sosie pomidorowym. Przez chwilę niemal czuła ten uroczy, dający chemią i konserwantami smak i aromat...
Plan był więc prosty, zgarnąć pakunek i zaszyć się w okupowanym przez siebie pokoju, dla spokojnej konsumpcji. Jak za gówniarza, gdy zwalała się rodzinka na głowę, a trzeba było zabezpieczyć butelkę coli przed zamknięciem się w pokoju i oddaniem gierkom komputerowym. Teraz powinno być prościej, w końcu była przecież rzekomo dorosła i nikt z rodziców nie znajdował się w okolicy. Co mogło pójść nie tak?

@Mistrz Gry Maggie
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

1

Zmy

1

Cha

1

Zre

1

Int

1

Szc

0

wszystko i nic
Boli głowa

Przy sobie:

wszystko i nic
Boli głowa
28
Boli głowa
wszystko i nic
A wiele mogło pójść nie tak! Rayne, wchodząc do Harmony Hall i kierując się w stronę magazynów, gdzie ekipa z Akademii przechowywała różnego rodzaju żywność, wpadła na Sally. Kobieta grzebała coś w kotle, który był postawiony na czymś w rodzaju kuchenki gazowej, aczkolwiek palnik był dosyć nisko, więc mogła na nim postawić spory gar i mieszać jego zawartość, przy czym cała ta konstrukcja nie przewyższała jej wzrostu.
Och, dobrze że jesteś, Rayne.
Powiedziała od razu, spoglądając na kobietę i machając wolną dłonią, bo w tej drugiej trzymała łyżkę.
Z uwagi na nasze towarzystwo, gotuję nieco więcej jedzenia. Może mogłabyś mi pomóc przygotować resztę? Mam w planach wyniesienie tego na zewnątrz, żeby wszyscy widzieli.
Sally w tamtym momencie wspominała o kilku różnych problemach. Pierwszy był taki, że więcej osób nakarmi się, mieszając kilka racji i dodając coś, co sprawi, że pożywienie będzie bardziej sycące i „zapychające”. Tak też więc zrobiła, mieszając to wszystko i dodając jeszcze kawałki jakiegoś mięsa, które ktoś upolował jakiś czas temu. Najłatwiej było tego użyć właśnie do czegoś w rodzaju gulaszu, wtedy przynajmniej każdy zje chociażby kawałek, a cała ta potrawa będzie ładnie pachniała. Kolejną sprawą była kwestia wezwania wszystkich na posiłek. Grupa nieco zrezygnowała z używania krótkofalówek, choć były dosyć kluczowe w ich sytuacji. Najlepiej byłoby mieć tutaj gońców czy coś takiego, albo chociaż rower czy mały wózek, jakim jeździ się po polach golfowych.

W takim więc układzie Sally zdecydowała, że najlepiej będzie przyjść z jedzeniem do robotników. Tak czy siak, wszystko to wymagało sporo pracy. Jedzenie pachniało naprawdę ładnie i w sumie dziwne, że Caroline zdecydowała się poczęstować Malcolma jakąś racją żywnościową, skoro to czekało na nich już za rogiem!
Mam nadzieję, że mogę na ciebie liczyć, żołnierzu?
@Rayne Sullivan
Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

0

Zmy

0

Cha

1

Zre

2

Int

0

Szc

0

Pistolet SIG Sauer M17 z pełny magazynkiem (21 naboi), bagnet OKC-3S, latarka, notatniczek i ołówek, multitool, zegarek z kompasem, lornetka, krótkofalówka
Pełnia zdrowia

Przy sobie:

Pistolet SIG Sauer M17 z pełny magazynkiem (21 naboi), bagnet OKC-3S, latarka, notatniczek i ołówek, multitool, zegarek z kompasem, lornetka, krótkofalówka
Pełnia zdrowia
29
Pełnia zdrowia
Pistolet SIG Sauer M17 z pełny magazynkiem (21 naboi), bagnet OKC-3S, latarka, notatniczek i ołówek, multitool, zegarek z kompasem, lornetka, krótkofalówka
Skucha, nie udało się podkraść racji i zaszyć w okupowanym przez siebie pomieszczeniu. Mówi się trudno, następnym razem pójdzie bardziej gładko.
- Ale wiesz, że zrobienie omletu lub upieczenie gotowej lazanii to szczyt moich zdolności kulinarnych?
Spytała retorycznie, woląc od razu uprzedzić Jenkins o potencjalnych konsekwencjach angażu Rayne w to przedsięwzięcie. Kobieta zwyczajnie nie spędzała nie wiadomo ile czasu przy garach, od czegoś miała kantynę na jednostce w Stanach oraz knajpki przy miejscu zamieszkania. Z kolei za granicą i tak paszę dostawali ze stołówek. Nawet podczas kursów kadeci byli karmieni, co rzadko kiedy zmuszało Sullivan do pichcenia czegoś na własną rękę. Z kolei w terenie mieli MRE lub to co pozyskali i tak było obrabiane bardzo pobieżnie, w spartańskich warunkach. W skrócie, gdyby z rudzielca zrobić gosposię, mężuś byłby niezadowolony z obiadków.
- Wszystko to, poza mięchem, pochodzi z racji z sosem pomidorowym i tortellini?
Spytała i zerknęła do kotła, próbując przeanalizować co Sandra z tym odwalała i co dodała. A może raczej, czego jeszcze mogło tam brakować. Nie aby dało się mocno zmienić profil smakowy, lecz na szczęście w pakunkach z żarciem były przyprawy, konkretnie sól i pieprz w saszetach. Cukier również, ale to się raczej tutaj nie sprawdzi. Wszystkie inne komponenty podchodziły już pod prawdziwą improwizację ale to pieśń niedalekiej przyszłości...

@Mistrz Gry Maggie
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

1

Zmy

1

Cha

1

Zre

1

Int

1

Szc

0

wszystko i nic
Boli głowa

Przy sobie:

wszystko i nic
Boli głowa
30
Boli głowa
wszystko i nic
Bez obaw, nie dopuszczam do garów nikogo, kto nie przeszedł kursów. Ho, ho, kochana, jeśli myślisz, że będziesz dobierać składniki i gotować, to się grubo mylisz!
Powiedziała Sally, śmiejąc się pod nosem. Miała nadzieję, że jej humor nieco przełoży się na Rayne, bo oczywiście nie mówiła tego we wrednym tonie, a po prostu chciała ją uświadomić, że nie będzie od niej wymagała jakichś niestworzonych rzeczy.
Ot, pomieszać, nałożyć, poszukać wszystkich.
Zasugerowała i uśmiechnęła się lekko. Następnie, gdy Rayne podeszła i zajrzała do gara, ona zrobiła to samo, a potem wyczarowała jakąś łyżkę i dała Sullivan spróbować swojego żarcia.
Zasada numer jeden w tym nowym, wspaniałym świecie: objętość zawsze, ale to zawsze, wygrywa ze smakiem. Podstawą jest tortellini i ten sos z racji, ale jakbym to tak zostawiła, to połowa ekipy, a szczególnie Jude i Harvey, dalej byłaby głodna. Dlatego dorzucasz wszystko, co ma w sobie skrobię... albo tłuszcz.
Wyjaśniła, wykonując ruch łyżką w dziwnej brei.
Kluczem jest, niestety, rozwodnienie bazy, wtedy będzie więcej, a potem zagęszczenie jej czymkolwiek, co akurat mi tam zalega w magazynie. Kruszone krakersy z racji, resztki ryżu, a nawet w ostateczności mąka, jeśli uda się ją odsiać od robactwa... Wybacz, nie powinnam tak przy jedzeniu...
Powiedziała, a następnie wyszczerzyła ząbki, chcąc przeprosić za zbyt dużą szczerość przy tym błyskawicznym kursie. O tak, tutaj wszyscy byli nastawieni na to, by wzajemnie uczyć się różnych przydatnych umiejętności, więc nawet i tę okazję Sally chciała przemienić w learning experience.
Gotujesz to tak długo, aż te kluseczki zaczną pęcznieć i pęcznieć i chłonąć wodę. Robi się z tego taka... kaloryczna papka, ale dzięki temu z trzech porcji robisz pięć.
Pochyliła się nad naczyniem, mrużąc oczy od gorącej pary.
Co do mięsa, to jedyny konkret, więc musi być je czuć! Bo inaczej młoda Shin już sobie nie pobiega do lasu ze strzelbą, a będą ją tylko trzymać, żeby szorowała lufy. Siekasz je drobno, niemal na wiór, żeby nikt nie dostał całego kawałka, bo reszta poczuje się oszukana i zaniedbana. A na koniec sypiesz sól i pieprz, ile wlezie. Ludzie muszą pić więcej wody po takim posiłku, no a dzięki temu szybciej czują się pełni, a my oszczędzamy zapasy.
Wyjaśniła.

@Rayne Sullivan
ODPOWIEDZ

Wróć do „Główny Kampus”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zaloguj się