•  
    Ostatnio krążą następujące plotki:
    - Ashley, Logan i Gaby poszli poszukać benzyny
    - Shin i Lexie poszły na polowanie w okolicach Zoo
    - Malcolm wyruszył z Zoo z misją dyplomatyczną do Akademii Lotniczej
    - Ekipa w Akademii Lotniczej buduje pułapki i ogólnie szykuje się na wojnę

    Mmaggie

    Główny Mistrz Gry

    Morowsky

    Admin

    Plamczak66

    Admin

    Saycia

    Mistrz Gry

    Pogoda

    Popołudnie, 7 lipca 2023

    Colorado Springs

    Częściowe zachmurzenie, burze
    Od 11° w nocy do 25° w dzień

    WHAT COMES AFTER

     

Główna Aleja Zoo

Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

1

Zmy

2

Cha

2

Zre

2

Int

3

Szc

1

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Zdrowy

Przy sobie:

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Zdrowy
11
Zdrowy
Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Rosa zostawiła ich trójkę i wtedy się zaczęło.
Widział, że Joe patrzy na niego z jakąś mieszanką żalu i złości. Nie uważał jej za kalekę, nie była niepotrzebnym elementem społeczności, bo w Zoo nie było takich osób, ale widocznie poczuła się dokładnie w ten sposób. Jak obciążenie, którym przecież nikt nie chciał być.
— Joe, nie o to mi… — zaczął, gdy trafił na jej zaszklone spojrzenie. Wargi dziewczyny drżały, jakby zaraz miał wydobyć się spomiędzy nich niekontrolowany szloch. Oddaliła się od nich bardzo szybko, a on tylko patrzył za jej zanikającą sylwetką. Zacisnął szczękę i odetchnął głęboko. Chciałby zapalić kolejnego papierosa. Chciałby wykrzyczeć im wszystkim, że tu chodzi o coś więcej. Chciałby pokazać im, że przecież zależy mu na każdym z osobno i walczy o to, by mieli na czym budować nową społeczność.
Przeniósł spojrzenie na Max’a. Od chłopaka bił chłód, którego nie czuł przy wcześniejszych rozmowach. Malcolm uśmiechnął się gorzko i pokręcił głową.
— Nie, Max. Nie załatwiłem nowej chaty dla przydatnych. Pójdą do Akademii żeby umocnić ją przed atakiem, a jeśli dojdzie do ataku, zapewne będą musieli bronić tamtego miejsca. Aerosec prawdopodobnie nie wie o Zoo. Poza tym reszta nie zostanie tu sama, chcę ściągnąć Axel’a z chatki i zostawić tu Gaby żeby pilnowali wszystkiego pod moją nieobecność. — Patrzył na Bennetta z dziwną intensywnością. Chciał widzieć jego reakcję, sprawdzić czy znów spotka się z tym samym chłodem. — Jeśli dojdzie do ataku na Akademię, żadne dziecko ani chory nie będzie tam bezpieczny. Czy Joe jest w stanie chwycić za broń i bronić się przed napastnikami? Nie sądzę. Potrzebuje czasu żeby stanąć na nogi. Nie jest nieprzydatna, ale nie jest w pełni sił. — Zacisnął pieść i po chwili rozluźnił palce. — Musimy pomóc Akademii, bo to nasza jedyna szansa na rozwiązanie problemu z Aerosec. Jeśli się uda, Caroline obiecała pomóc z odbudową Zoo. Nie ufam jej w pełni, ale to nasza jedyna szansa. Ja nie widzę w tym momencie lepszego sposobu. Znasz taki? To mów, Max, słucham uważnie.

@Max Bennett @Mistrz Gry Maggie

Główna Aleja Zoo

Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

1

Zmy

1

Cha

1

Zre

1

Int

1

Szc

0

wszystko i nic
Boli głowa

Przy sobie:

wszystko i nic
Boli głowa
12
Boli głowa
wszystko i nic
Przejście z: viewtopic.php?p=8553#p8553

Wtem, na horyzoncie pojawiła się Gaby wraz z Ashley i Loganem. Trochę minęło od ich powrotu do zoo i cała trójka zdążyła się nieco umyć czy tam odświeżyć po powrocie. W jednym momencie Logan rozdzielił się z kobietami i jedynie Gaby i Ash zjawiły się na spotkaniu.

Gaby podeszła i zajęła miejsce zaraz obok Malcolma.

Kolejka: @Max Bennett @Malcolm Hopkins @Ashley Blackwood
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

2

Zmy

0

Cha

0

Zre

1

Int

0

Szc

1

- Paczka papierosów (14sztuk) i zapalniczka.
- Nóż myśliwski.
- Krótkofalówka.
- Pistolet i zapasowy magazynek (17 kul).
- Siekiera.
Przeziębienie

Przy sobie:

- Paczka papierosów (14sztuk) i zapalniczka.
- Nóż myśliwski.
- Krótkofalówka.
- Pistolet i zapasowy magazynek (17 kul).
- Siekiera.
Przeziębienie
13
Przeziębienie
- Paczka papierosów (14sztuk) i zapalniczka.
- Nóż myśliwski.
- Krótkofalówka.
- Pistolet i zapasowy magazynek (17 kul).
- Siekiera.
Krótkie spojrzenie na Joe spowodowało, że przez moment na twarzy blondyna odmalowała się czysta furia. Znów przez chwilę wyglądał jak ten zbuntowany dzieciak, którego Malcolm poznał na początku całego tego gówna. Prawda była taka, że był bezsilny. Wszystko nad czym się tak starał było niszczone w jednym momencie przez kilka słów z obcych ust. Ledwo co wyciągnął na wierzch promyk nadziei dla przyjaciółki, a ta została brutalnie zdeptana przez jawne szufladkowanie ludzi.
Liczył jednak, że nie zrobi nic głupiego. Po coś wzięła jednak listę od Miller.
Przeciągnął dłonią po twarzy, wstrzymując chwilę palce na kącikach oczu, wzdychając głośno, gdy Malcolm próbował się tłumaczyć. Musiał się uspokoić i myśleć racjonalnie. Zmierzył się z mężczyzną na spojrzenia.
- Jeszcze lepiej. Poświęcić najlepszych ludzi dla grupy, której nie możemy nawet zaufać. - Skontratakował. - Dla mnie brzmi to jak misja samobójcza. Gdy ich tam wyślemy, to albo zostaną ranni, albo stwierdzą, że po co wracać do zoo, skoro ich już przyjęli? Jest jeszcze trzecia opcja, gdy znaczna część zdolnych w walce wyjedzie, to zoo będzie smakowitym kąskiem do zaatakowania.
Brwi nastolatka ściągnęły się, gdy z ust Hopkinsa padł argument o Joe. Ten mężczyzna stąpał po cienkim lodzie, mając czelność poruszać jej stan w takim momencie. Może i miał rację, ale to nic nie znaczyło dla Maxa. Sięgnął ręką do kieszeni, gdzie znajdował się sznur, który wydawał mu się niemiłosiernie ciążyć.
- Jaki jest sens odbudowywać Zoo, skoro lepszą opcją wydaje się połączenie w jedną grupę? Koniec końców nie ważne pod czyim przywództwem, ważne że żywi i bezpieczni, co? Czemu ta opcja nie jest brana pod uwagę, brzmi o wiele rozsądniej, niż walczenie za kogoś, bo może nam pomoże. - Rzucił jeszcze z przekąsem.
Na horyzoncie zaczęły pojawiać się kolejne osoby, więc chłopak postanowił się wycofać z tej dyskusji. Koniec końców słowa o byciu dyktatorem były tylko żartami, bo od zawsze był na straconej pozycji. Przecież był tylko dzieciakiem, w dodatku wcale nie najbardziej lubianym...
- Jeszcze jedno. Lepiej przemyśl jak lepiej ująć w słowa to, bo "niezdolni do pracy" mogą takimi pozostać do końca. - Dodał jeszcze, na kilka chwil przed podejściem kobiet, przyciskając Malcolmowi do piersi zwój liny.

@Malcolm Hopkins @Mistrz Gry Maggie
Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

1

Zmy

2

Cha

2

Zre

2

Int

3

Szc

1

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Zdrowy

Przy sobie:

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Zdrowy
14
Zdrowy
Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Bitwa na spojrzenia. Max faktycznie nagle wydawał się tym samym chłopakiem, którego Malcolm znał z początków epidemii. Był gniewny, ale miał powód, by być zły. Czy nie oni wszyscy mieli już dość tego wszystkiego? Walki o coś, co ostatecznie i tak zawsze wymykało im się z rąk?
— Zoo może, ale nie musi stać się celem ataku. Nie ma przesłanek, że Aerosec wie o jego aktualnym stanie. Są skupieni na Akademii. I tak, nasi ludzie mogą zostać ranni, ale jeśli Akademia padnie, co będzie stało na drodze Aerosec, by nie iść po więcej? Jeśli zostawimy Akademię, oni o tym nie zapomną. A sami tutaj nie zrobimy nic, nie z tym sprzętem i aktualnymi siłami — tłumaczył, a mina Max’a zmieniała się coraz bardziej. Joe była punktem, który wydawał się najwrażliwszy w całej tej rozmowie. Malcolm nie chciał jej umniejszać, ale nie zamierzał też bagatelizować jej stanu. Mógł być delikatny, dobierać słowa inaczej, ale co zyska głaskaniem ich wszystkich po głowach, by nie urazić delikatnych uczuć? Robił to od miesięcy, starając się przyjmować rolę wsparcia, ale doszli do momentu, w którym sprawy musiały zostać postawione jasno. — Widzisz, Akademia to są ludzie, którzy kierują się odrobinę innymi wartościami niż my. To nie jest społeczność, która traktuje się jak… bliscy. Chodzi o przetrwanie i o to, co możesz zrobić, by być przydatnym. Nie wiem, czy tworzenie jednej grupy nie przyniosłoby większej ilości konfliktów. Współpraca natomiast może być opłacalna. Będą zobowiązani by nam pomóc, a jeśli wszystko pójdzie dobrze, postawimy Zoo na nogi i będziemy niezależni. — Gdzieś na horyzoncie pojawiła się Gaby i Ashley. Malcolm jednak nie poświęcił ich powrotowi większej uwagi, nadal skupiając się na rozmowie z Max’em. Dopiero kiedy DeShawn pojawiła się u jego boku, posłała jej przelotne spojrzenie; sfrustrowane i zmęczone. — Bennet, nie walczymy tylko dla nich. Walczymy też o nasze bezpieczeństwo. — Zacisnął zęby, gdy zwój liny zetknął się z jego klatką piersiową. Przejął ją, palce zbielały, gdy ciasno objęły szorstki materiał. — To nie jest czas na delikatne słowa. Chorzy, ranni, wracający do zdrowia nie są zdolni do ciężkiego wysiłku. Lepiej zapobiegać niż mierzyć się z konsekwencjami.

@Ashley Blackwood @Mistrz Gry Maggie @Max Bennett
Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

0

Zmy

0

Cha

1

Zre

0

Int

3

Szc

0

Karabin M4A1 (60 naboi w 2 magazynkach i celownikiem z zoomem do x3), pistolet Colt M1911 (20 naboi w 2 magazynkach), nóż Glock 81, kamizelka z wkładkami balistycznymi, hełm wojskowy, okulary balistyczne, ochraniacze na łokcie i kolana, IPMED, torba z maską gazową, plecak wojskowy, papierosy i zapalniczka, klasyczny zegarek, krótkofalówka, woda i żarcie na dzień, notes, linijka, przyrządy do pisania, busola, latarka, dron zwiadowczy
Pełnia zdrowia

Przy sobie:

Karabin M4A1 (60 naboi w 2 magazynkach i celownikiem z zoomem do x3), pistolet Colt M1911 (20 naboi w 2 magazynkach), nóż Glock 81, kamizelka z wkładkami balistycznymi, hełm wojskowy, okulary balistyczne, ochraniacze na łokcie i kolana, IPMED, torba z maską gazową, plecak wojskowy, papierosy i zapalniczka, klasyczny zegarek, krótkofalówka, woda i żarcie na dzień, notes, linijka, przyrządy do pisania, busola, latarka, dron zwiadowczy
Pełnia zdrowia
15
Pełnia zdrowia
Karabin M4A1 (60 naboi w 2 magazynkach i celownikiem z zoomem do x3), pistolet Colt M1911 (20 naboi w 2 magazynkach), nóż Glock 81, kamizelka z wkładkami balistycznymi, hełm wojskowy, okulary balistyczne, ochraniacze na łokcie i kolana, IPMED, torba z maską gazową, plecak wojskowy, papierosy i zapalniczka, klasyczny zegarek, krótkofalówka, woda i żarcie na dzień, notes, linijka, przyrządy do pisania, busola, latarka, dron zwiadowczy
Oj tak, odrobina wody i chemii ciężkiego kalibru zwanej potocznie mydłem potrafiła zdziałać cuda... a przynajmniej sprawiało to, że Ash przestawała cuchnąć bimbrownią. Do tego ten cud kąpielowy został dokonany przy minimalnym zużyciu zasobów; chciałoby się gorącą kąpiel z pianą i bąbelkami ale miska i kawałek szmatki robiącej za ręcznik musiał wystarczyć. Ach, od razu budziły się w blondynce wspomnienia z Dalekiego Wschodu, gdy ciężarówkę z wodą trafiał szlag i trzeba było improwizować...
... ale nie było tego złego co by na dobre nie wyszło, człowiek hartował się i przyzwyczajał do własnego i cudzego odoru po paru dniach!
Większości gadek Rayla usłyszeć nie mogła, więc wpadła tylko na końcówkę i musiała kombinować, co było na tapecie. Niezdolni do pracy? Walka o bezpieczeństwo? Brzmiało to jak jakaś spina o to co mogło zostać obgadane z Akademią...
- Dobra wiadomość, w okolicy jest jeszcze nieco paliwa. Zła, przeczesywanie przedmieści, przez większą część dnia, przynajmniej dzisiaj zaobfitowało w ewentualne zalanie jednego pojazdu na jakieś sto kilometrów, o ile ten nie paliłby jak smok. Miły bonus, żywej ani martwej duszy nie zaobserwowano - raczyła streścić ich wypad, zostawiając tutaj pole dla Gaby do podsumowania dokładnej ilości paliwka w litrach, w końcu to jej zapewne przypadło odłożenie łupu do składowiska zoo. - Wstępnie wyglądałoby to na niezłą robótkę dla tych co się bardziej nudzą, rozłożoną na kilka dnii bez jakiś super perspektyw na wyjątkowe fanty, ale ziarnko do ziarnka... - ani to jakiś ciężki wysiłek (zwłaszcza jak ogarnąć do końca łączenie wózka i rowerów), ani wymagane są tam umiejętności komandosa (no chyba, że komuś drogę przebiegł czarny kot, jak dla Rayli...)...
- Wyjazd do Akademii udany? - rzuciła pytaniem w kierunku Malcolma i poprawiła własne kudły, rozrzucając je bardziej luzem co by szybciej przeschły. Damn, brakowało tutaj prądu i suszarki... lub temperatury 40+; gdzie jedno i drugie w mig rozwiązywało tego typu problemy.

@Mistrz Gry Maggie @Max Bennett @Malcolm Hopkins
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

1

Zmy

1

Cha

1

Zre

1

Int

1

Szc

0

wszystko i nic
Boli głowa

Przy sobie:

wszystko i nic
Boli głowa
16
Boli głowa
wszystko i nic
Gaby stała przez moment i słuchała tego, co ma do powiedzenia Max i Malcolm. Już rozumiała, dlaczego coraz więcej osób wolało odsunąć się od podejmowania decyzji i skupić na sobie – Rosa, Olivia, no i oczywiście na samym szczycie górował Tate. Gaby nadal była zła, że w tamtym momencie nikt za nią nie stanął i pozwolili mu po prostu odejść z częścią zapasów grupy... Gdzie był wtedy Max?

Malcolm mówił dobrze i Gaby naprawdę nie chciała się wcinać. Nie czuła, żeby jej partner potrzebował tutaj ratunku, jednak chciała mu pokazać, że się z nim zgadza, o ile to cokolwiek znaczyło dla Maxa.

Gaby oczywiście nie słyszała całego wywodu, a jedynie złapała skrawki tu i tam. Mimo to stwierdziła, że doda swoje dwa grosze:
Połączenie grup i oddanie dowodzenia komuś brzmi jak kapitulacja! O tym już rozmawiamy?
Zagaiła, chcąc nieco rozluźnić atmosferę, gdy napotkała zmęczony wzrok Malcolma. Uśmiechnęła się przepraszająco.
Malcolm mówi o faktach, nie o uprzedzeniach. Jeśli ktoś nie jest w stanie utrzymać warty albo przebiec kilometra z zapasami i bronią, to jest cywilem wymagającym ochrony, a nie żołnierzem. Nazywanie tego po imieniu to nie brak empatii, a uczciwość. Prawda?
Ruda spojrzała w stronę Ashley, chcąc usłyszeć też jej zdanie, bo Ash w jej oczach malowała się jako osoba elokwentna.
Co do reszty, to tak. Nie wygląda to najlepiej, ale możemy zapuścić się dalej i szukać benzyny. Okolica jest względnie bezpieczna, więc moglibyśmy zabrać tam też cywilów.
Powiedziała, spoglądając na Maxa, ale miała przy tym na myśli głównie takie osoby jak Joe.

@Max Bennett @Malcolm Hopkins @Ashley Blackwood
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

2

Zmy

0

Cha

0

Zre

1

Int

0

Szc

1

- Paczka papierosów (14sztuk) i zapalniczka.
- Nóż myśliwski.
- Krótkofalówka.
- Pistolet i zapasowy magazynek (17 kul).
- Siekiera.
Przeziębienie

Przy sobie:

- Paczka papierosów (14sztuk) i zapalniczka.
- Nóż myśliwski.
- Krótkofalówka.
- Pistolet i zapasowy magazynek (17 kul).
- Siekiera.
Przeziębienie
17
Przeziębienie
- Paczka papierosów (14sztuk) i zapalniczka.
- Nóż myśliwski.
- Krótkofalówka.
- Pistolet i zapasowy magazynek (17 kul).
- Siekiera.
Gdyby miał jeszcze kilka dłuższych chwil z Malcolmem na prywatną rozmowę, skończyła by się pewnie na zwierzeniu podobnym do tego sprzed kilku dni, gdy rozmawiali o Jake'u i Chrisie. Max po prostu był zły i zmęczony. Bał się o ostatnią bliską osobę, która mu została.
Chłopak skrzyżował ręce na piersi i odsunął się krok lub dwa od ich "dowódcy", gdy Gaby się do nich przyłączyła wraz z Ashley. Chwilowy wyraz ustępstwa, który Hopkins mógł dostrzec na jego twarzy pod koniec rozmowy, został szybko zastąpiony niezadowoleniem i ostrym spojrzeniem w kierunku Gaby. Max nie potrzebował, żeby się wtrącała w rozmowę, która jej nie dotyczyła. No dobra, jakby nie spojrzeć dotyczyła, tyle że chłopak odbierał ją obecnie bardziej personalnie, niż w kwestii całej grupy.
Można było jednak zauważyć, że przez te kilka ostatnich miesięcy jednak się zmienił. Gdyby było inaczej, teraz zamiast zaciskania zębów, pewnie by rzucił do kobiety nieprzyjemny komentarz, albo zacząłby dyskusję bez celu. Wolał jednak zachować milczenie.
Odchrząknął cicho, czekając aż mężczyzna odpowie na pytanie Ashley. Ludzie się powoli zaczynali zbierać, więc pewnie albo przyjdzie ich więcej, albo będą mieć wszystko w dupie jak do tej pory, więc chciał ukryć ten chwilowy konflikt interesów.

@Malcolm Hopkins @Ashley Blackwood @Mistrz Gry Maggie

Główna Aleja Zoo

Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

1

Zmy

2

Cha

2

Zre

2

Int

3

Szc

1

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Zdrowy

Przy sobie:

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Zdrowy
18
Zdrowy
Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Max zrezygnował, ale nie dlatego, że nie chciał ciągnąć dyskusji dalej. Ludzie się zbierali, a on najwidoczniej nie chciał wyciągać prywatnych rzeczy na wierzch. Było w tym drobnym konflikcie coś zdecydowanie bardziej personalnego, ale Hopkins nie miał czasu, by zastanawiać się nad tym bardziej. Zacisnął palce na linie mocniej i zerknął na Ashley, a później na Gaby. Ich wyprawa nie okazała się zbyt owocna, co zdecydowanie nie było dobrą wiadomością, ale… ta cholerna benzyna i tak w tamtym momencie miała najmniejsze znaczenie. Nie mogli mieć wszystkiego, robić kolejnych wypraw i jeszcze pomagać Akademii, by zapewnić sobie bezpieczeństwo i trwałą współpracę. Było to niemożliwe, a od ilości połączeń, wyborów i względnych pękała mu głowa.
— Dobrze, że teren jest czysty, niedobrze, że wyszabrowany. Benzyna będzie musiała jednak poczekać. — Zaczął, powoli przesuwając spojrzeniem po zebranych osobach. Pytanie Ashley o wyprawę do Lotników dało mu zaczepienie do tego, by zacząć ten trudny temat. — Rozmawiałem z Caroline. Chce żebyśmy pomogli zabezpieczać Akademię i obronili ją wspólnymi siłami w wypadku ataku. Wiem, że brzmi to jak duże poświęcenie, tym bardziej, że prace nad odbudową Zoo ustaną, ale… — zawahał się na moment, spoglądając na Max’a, który stał nieco dalej — to nasza najlepsza szansa. Jeśli Aerosec zdobędzie Akademię, nic nie powstrzyma ich by iść dalej. Stracimy sojusznika. W zamian za pomoc Akademii, oni pomogą nam w pracach nad Zoo, gdy już wszystko dobiegnie końca. Dlatego chcę prosić każdego, kto tylko jest chętny i w pełni sił, by ruszył do Akademii. W Zoo zostaną ranni pod opieką Jennifer i Gaby, chcę też sprowadzić Axel’a, by pomógł pod nieobecność większości.
Był gotowy na ewentualne niezadowolenie i słowa sprzeciwu. To nie była prosta prośba. Ryzykowali dużo, ale stojąc w miejscu i licząc na zbieranie fantów i ziarnka do ziarnka mogli stracić jeszcze więcej czasu i sił.
— Ja i Caroline ruszymy w teren. Spróbujemy dowiedzieć się na jakim etapie jest Aerosec. Chciałbym zabrać ze sobą Ashley i Logana, bo zdecydowanie lepiej znają sytuację w tamtych terenach. Gdyby udało się użyć drona, może zdobylibyśmy jeszcze więcej informacji. — Rzucił pytające spojrzenie w stronę Ashley. — Nie możemy czekać aż sprawa sama się rozwiąże. Oliver i Marshall dalej gdzieś tam są. Przez Aerosec straciliśmy ludzi i zwierzęta z farmy. Możemy odciąć się od wszystkich i próbować coś tu skleić, ale dobrze wiecie, że to niemal nigdy nie jest możliwe.

@Ashley Blackwood @Max Bennett @Mistrz Gry Maggie
Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

0

Zmy

0

Cha

1

Zre

0

Int

3

Szc

0

Karabin M4A1 (60 naboi w 2 magazynkach i celownikiem z zoomem do x3), pistolet Colt M1911 (20 naboi w 2 magazynkach), nóż Glock 81, kamizelka z wkładkami balistycznymi, hełm wojskowy, okulary balistyczne, ochraniacze na łokcie i kolana, IPMED, torba z maską gazową, plecak wojskowy, papierosy i zapalniczka, klasyczny zegarek, krótkofalówka, woda i żarcie na dzień, notes, linijka, przyrządy do pisania, busola, latarka, dron zwiadowczy
Pełnia zdrowia

Przy sobie:

Karabin M4A1 (60 naboi w 2 magazynkach i celownikiem z zoomem do x3), pistolet Colt M1911 (20 naboi w 2 magazynkach), nóż Glock 81, kamizelka z wkładkami balistycznymi, hełm wojskowy, okulary balistyczne, ochraniacze na łokcie i kolana, IPMED, torba z maską gazową, plecak wojskowy, papierosy i zapalniczka, klasyczny zegarek, krótkofalówka, woda i żarcie na dzień, notes, linijka, przyrządy do pisania, busola, latarka, dron zwiadowczy
Pełnia zdrowia
19
Pełnia zdrowia
Karabin M4A1 (60 naboi w 2 magazynkach i celownikiem z zoomem do x3), pistolet Colt M1911 (20 naboi w 2 magazynkach), nóż Glock 81, kamizelka z wkładkami balistycznymi, hełm wojskowy, okulary balistyczne, ochraniacze na łokcie i kolana, IPMED, torba z maską gazową, plecak wojskowy, papierosy i zapalniczka, klasyczny zegarek, krótkofalówka, woda i żarcie na dzień, notes, linijka, przyrządy do pisania, busola, latarka, dron zwiadowczy
- Jak by tego nie nazwać, na koniec dnia Akademia nie jest zbyt liczna ani samowystarczalna aby móc pozwolić sobie na przetrzymanie osób niemogących niczego wnieść lub wymagających czasu aby czegokolwiek przydatnego się nauczyć. Na dobrą sprawę żadna mała społeczność, która ma na karku znacznie liczniejszą grupę przeciwników, nie będzie w stanie sobie na to pozwolić - Ash pozwoliła sobie na krótki wywód, bo zwyczajnie wiedziała jak to wyglądało z perspektywy Caroline, która miała na garbie dobrobyt kilkunastu osób i będąc w podbramkowej sytuacji nie mogła mieć miękkiego serca, tylko musiała zachować twardą dupę. Takie warunki gry narzucała ówczesna rzeczywistość, ci bez konkretnych umiejętności lub protektorów mogących wnieść coś do tematu za nich mieli mocno pod górkę. Tak jak za starego ładu dzieciaki z zapomnianego przez boga i ludzi bidula; lata temu to Ash musiała stawać na głowie byle wydostać się z rynsztoku i wyjść na prostą... więc w pewnym sensie znała ten temat i od tej strony.
Może to przez nadmiar wojskowości z ostatnich lat, ale Rayla dostrzegała pewien problem w dowodzeniu w wykonaniu Malcolma... "chcę prosić". Eeee... no nie. Nie znała kulis, których finałem było powierzenie mu przywództwa, ale demokracja była póki co przeżytkiem i w jej mniemaniu powinno to lecieć na zasadzie: sytuacja jest taka, robimy xyz. Żadne "czy możecie", tylko "to jest rozkaz". Jak coś się spieprzy, to i tak wpierw wina leci na dowodzących, więc ci równie dobrze mogą brać towarzystwo za pysk i kierować gdzie trzeba. Tym sposobem omijana jest zbędna dyskusja i robota ruszy szybciej z kopyta...
... tylko dlaczego Blackwood nie wspomni o tym teraz na głos? To proste, nie kwestionuje się autorytetów w towarzystwie podwładnych; pewne sprawy załatwia się za kurtyną. W wojsku, zazwyczaj, oficer opieprzy podoficera ale nie w towarzystwie szeregowych; prosty mechanizm mający pozwolić zachować tym mającym pewne uprawnienia twarz. To, że całość i tak się rozejdzie drogą plotkarską to inny temat... acz stwarzanie pozorów to też element zachowania dyscypliny, a ta jest składową wygrywania z przeważającym i bardziej rozjebanym wewnętrznie przeciwnikiem.
- Sprzęt jest na chodzie, kwestia podładowania baterii i ogarnięcia jakiegoś pojazdu, bo jednak ustrojstwo nieco waży i może zaistnieć potrzeba szybkiego zawinięcia się w razie pozostania wykrytym. Stąd lekkie parcie aby jednak jakąś wachę z terenu naruchać - odparła na luzie, nie zagłębiając się jakoś super mocno w szczegóły, bo planowanie tej akcji to już raczej rzecz do dogadania w obrębie bezpośrednio zainteresowanych; a nie przy masowej burzy mózgu. Ot starczyła tylko nota, że robota jest wykonalna.

@Max Bennett @Mistrz Gry Maggie @Malcolm Hopkins
ODPOWIEDZ

Wróć do „Strefa Zielona”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

Zaloguj się