Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

1

Zmy

1

Cha

1

Zre

1

Int

1

Szc

0

wszystko i nic
Boli głowa

Przy sobie:

wszystko i nic
Boli głowa
21
Boli głowa
wszystko i nic
Ekipa rzeczywiście zaczynała się zbierać, nawet Rosa, ale bardziej jako osoby postronne, które przyszły tutaj, żeby dowiedzieć się, o co biega - nie jako członkowie dyskusji. Podobną postawę przybrała też Olivia. Dowództwo ewidentnie jej niezbyt służyło, a teraz wyglądała praktycznie jak cywil, gdy odrzuciła mundur i przestała nosić przy sobie broń palną.

Gaby myślała już, że czas się pakować i dołączyć na jakiś czas do swojej siostry, jednak jej to nie dotyczyło. W porządku, w takim razie zostaną tutaj wraz z Jennifer i będą trzymać fort. Spojrzała zaś na Ashley, która pewnie szybko wyruszy w pierwszej fali. Spotkała też wzrokiem Jennifer, która również znalazła swoje miejsce pomiędzy innymi i spojrzała na nią, gdy ich imiona zostały wymienione.

Wzmianka zaś o tym, że Malcolm będzie szedł na jakiś "teren" nie przeszła niezauważona. Ludzie mogli się szybko zorientować, że Gaby nie jest specjalnie zadowolona z takiego obrotu wydarzeń, ale nie jest też głupia, żeby podważać decyzje Malcolma przy wszystkich. Ich związkowe sprawy zostawią sobie na później... No i oczywiście Ashley miała podobne przemyślenia. Ach, były podobne w tych kwestiach, szkoda, że nie mogły sobie wzajemnie czytać w myślach...
W porządku. Malcolm, kiedy planujecie wyruszyć?
Spytała, mając na myśli nie tylko jego samego, ale i innych oraz całą tę grupę "chętnych", która zaczynała powoli się zbierać. Ludzie, z braku lepszego pomysłu na organizację, zaczęli po prostu formować dwie grupy - tę, która zostaje, obok Jen, i tę, która pójdzie - niedaleko Ashley. Wśród tych drugich znalazła się oczywiście Rosa, Chapman, Charlie, Audrey, Ethan, Bennet... Czyli praktycznie większość, która miała okazję coś zdziałać, aczkolwiek gdy Malcolm tak na nich zerkał, Caroline pewnie miałaby wątpliwości co do niektórych. Jednak darowanemu koniowi chyba aż tak w zęby patrzeć nie wolno, prawda? Logan oczywiście też tam był, ale to była raczej kwestia bezdyskusyjna.

Z tych, którzy zostali, to oczywiście małżeństwo Moore'ów oraz Hayden. Było jeszcze więcej osób w obozie, jednak tamci po prostu nie zjawili się na spotkaniu - chociażby Lexie, która cały czas była na polowaniu z Shin.
Czyli Claire i Echo nie będą brały w tym udziału, tak?
Spytała Malcolma, jakoby ten miał to wiedzieć.

@Malcolm Hopkins
Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

1

Zmy

2

Cha

2

Zre

2

Int

3

Szc

1

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Zdrowy

Przy sobie:

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Zdrowy
22
Zdrowy
Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Taki był Malcolm. Zapewne powinien podstawić społeczność z Zoo przed faktem dokonanym, ale… on nie był tym człowieka, prawda? Nie był wojskowym, nie był urodzonym przywódcą, a to nie byli ludzie, którzy stanowili tylko i wyłącznie zasób. Wybrali go, bo mu ufali. To miała być Rada i dyplomatyczne rządy. Może w tym świecie już nie było miejsca na takie sprawowanie władzy, ale podobno nie było też miejsca dla chorych i słabych. A oni wszyscy wciąż żyli i starali się trzymać razem. Nie zamierzał więc im rozkazywać, będzie prosił – o bardzo wiele, o krew i pot, o walkę, kolejne dni ciężkiej pracy. Czy w oczach Caroline, Rayne, Ashley, kogokolwiek innego, były miernym przywódcą? Może. Nie dbał o to. Dbał o ludzi.
Prośba nie spotkała się z odmową. Czuł na sobie ciężar spojrzeń. Nie takiej wiadomości oczekiwali, ale wszyscy musieli się do tego dostosować i znaleźć swoje miejsce.
— W porządku. Zapakujemy drona z transportem ludzi. Akademia musi mieć pojazdy i możliwość naładowania sprzętu. Nie będziemy używać resztek naszego paliwa. — Skinął w stronę Ashley, a później przeniósł spojrzenie na Maxa. Jego propozycja była… ciężka. Bennet byłby przydatny w obu miejscach. Miał temperament, który ciężko było opanować. Malcolm wiedział dlaczego chłopak chciał zostać – dla Joe, dla samego siebie, by zrobić coś więcej i stać się kimś ważnym, by mieć do powiedzenia więcej. Czy mógł mu ufać bardziej niż Axelowi? Nie. Czy wątpił w to, że zrobiłby dla Zoo to co dobre, gdyby został postawiony pod ścianą? Też nie. — Porozmawiam o tym z Cole’m. — Zmarszczył brwi, jeszcze przez moment obserwując chłopaka. — Porozmawiam też z dziewczynami. Jeśli Claire i Echo zdecydują się pomóc, zapewne tutaj, w Zoo. Ruszę do nich jak tylko zakończymy spotkanie. Na pewno dostaniesz informację zwrotną od któregoś z nich, Gaby. — Wiedział, że DeShawn nie była zadowolona z tego planu. Z tego, że wychodził w teren i tego, że wciąż byli tak daleko od jakiejkolwiek stabilności. To temat, który zapewne poruszą na osobności, gdy będzie przekazywał jej wszystkie istotne informacje, których nie musiał mówić w tamtym momencie, przy wszystkich. — Im szybciej ruszymy, tym lepiej. Spakujcie najistotniejsze rzeczy, z wyłączeniem leków i zapasów, które zostają dla ludzi tutaj. Zapewne ruszymy do Akademii jutro o świcie. Domknę do tego czasu najważniejsze formalności żeby zostawić Zoo w dobrych rękach. — Popatrzył porozumiewawczo w stronę Gaby. — Jeśli macie jakieś pytania, postaram się na nie odpowiedzieć. Jeśli nie, nie traćmy czasu.

@Ashley Blackwood @Max Bennett @Mistrz Gry Maggie
Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

0

Zmy

0

Cha

1

Zre

0

Int

3

Szc

0

Karabin M4A1 (60 naboi w 2 magazynkach i celownikiem z zoomem do x3), pistolet Colt M1911 (20 naboi w 2 magazynkach), nóż Glock 81, kamizelka z wkładkami balistycznymi, hełm wojskowy, okulary balistyczne, ochraniacze na łokcie i kolana, IPMED, torba z maską gazową, plecak wojskowy, papierosy i zapalniczka, klasyczny zegarek, krótkofalówka, woda i żarcie na dzień, notes, linijka, przyrządy do pisania, busola, latarka, dron zwiadowczy
Pełnia zdrowia

Przy sobie:

Karabin M4A1 (60 naboi w 2 magazynkach i celownikiem z zoomem do x3), pistolet Colt M1911 (20 naboi w 2 magazynkach), nóż Glock 81, kamizelka z wkładkami balistycznymi, hełm wojskowy, okulary balistyczne, ochraniacze na łokcie i kolana, IPMED, torba z maską gazową, plecak wojskowy, papierosy i zapalniczka, klasyczny zegarek, krótkofalówka, woda i żarcie na dzień, notes, linijka, przyrządy do pisania, busola, latarka, dron zwiadowczy
Pełnia zdrowia
23
Pełnia zdrowia
Karabin M4A1 (60 naboi w 2 magazynkach i celownikiem z zoomem do x3), pistolet Colt M1911 (20 naboi w 2 magazynkach), nóż Glock 81, kamizelka z wkładkami balistycznymi, hełm wojskowy, okulary balistyczne, ochraniacze na łokcie i kolana, IPMED, torba z maską gazową, plecak wojskowy, papierosy i zapalniczka, klasyczny zegarek, krótkofalówka, woda i żarcie na dzień, notes, linijka, przyrządy do pisania, busola, latarka, dron zwiadowczy
Mówiąc brzydko, nie mój cyrk nie moje małpki, jeśli chodziło kwestię tego, kto zostanie w Zoo, a kto wyruszy do Akademii. Oczywiście Ash wolałaby mieć tam na miejscu osoby typowo bojowe, skoro konfrontacja z aerosac była nieunikniona, ale na koniec dnia była defacto najemniczką... a jej "grupa" zamykała się tak jakby w składzie ona i Logan; głównie z uwagi na charakter w jakim kursują między jedną i drugą społecznością. Patrząc jednak jak dwie grupki się zaczęły formować... no trudno było znaleźć powód do marudzenia.
- Ogarnięcie drona tam na miejscu to pestka, i to na parę sposobów - skwitowała krótko, nie raz robiąc już to pod zwykłe podpięcie się pod auto. Poza tym był też patent na sam akumulator, długa i żmudna zabawa w szukanie solarów (lub paru powerbanków solarnych) i przejścióweczki, tak samo jak angaż generatorów... kwestia potrzeby chwili, tudzież wygody. Mając rower pewnie jeszcze dałaby radę zrobić to i przez cholerne dynamo... byle tylko nogi wytrzymały cały ten proces, bo napedałować musiałaby się sporo.
- Słówko na boku? - rzuciła jeszcze pytankiem w kierunku Malcolma, bo raczej nie chciała aby ogół zapuścił swe gumowe uszka. Nic strasznego, ot drobna porada od serca, bardziej w kontekście koegzystencji na jednym poletku z Caroline...

@Max Bennett @Mistrz Gry Maggie @Malcolm Hopkins
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

1

Zmy

1

Cha

1

Zre

1

Int

1

Szc

0

wszystko i nic
Boli głowa

Przy sobie:

wszystko i nic
Boli głowa
24
Boli głowa
wszystko i nic
Czyli akademia wyśle po nas jakiś transport, tak?
Spytała, bo oczywiście wiedziała, jaki był stan ich paliwa i jak ciężko byłoby im przetransportować całą ekipę i jeszcze wrócić tutaj do zoo. W sumie to nawet nie chodziło o to, że byłoby ciężko — byłoby to niemożliwe. Gdyby tylko mieli więcej koni...

Planowanie, pakowanie i tak dalej chwilę im zajmie, więc nie trzeba się nigdzie śpieszyć. Gdy przyszła odpowiedź Malcolma, ta kiwnęła głową. W porządku, czyli porozmawia z tamtą ekipą. Wszystko powoli układało się w jakąś całość, co cieszyło Gaby. To, czy zgadza się z tym stanem rzeczy, czy nie, to jednak druga sprawa, ale to wolała zostawić na potem dla siebie. Teraz Malcolm jej potrzebował w innym wydaniu i to zamierzała mu zaserwować.
Tak jest. Zajmę się pakowaniem, pomogę wam.
Zasugerowała, a o wiele bardziej chodziło jej raczej o patrzenie, czy nikt nie zabiera czegoś niezbędnego, niż o rzeczywistą pomoc w pakowaniu. Zamierzała porozmawiać z Hopkinsem w nocy, pozwalając mu na słówko z Ash. Sama zaś miała zamiar pomóc reszcie.

@Malcolm Hopkins

Główna Aleja Zoo

Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

1

Zmy

2

Cha

2

Zre

2

Int

3

Szc

1

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Zdrowy

Przy sobie:

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Zdrowy
25
Zdrowy
Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Pytanie Gaby było trafne – czy Akademia wyśle transport? Z pewnością mieli większe zapasy paliwa, a Caroline zależało na pomocy Zoo. Taka operacja nie powinna być więc problemem, ale Malcolm nie miał teraz żadnej pewnej odpowiedzi. Skinął jedynie głową.
Zorganizuję transport. Pojadę do Akademii z samego rana i dopilnuję żeby kogoś po was posłali. Bądźcie gotowi na wyjazd w każdej chwili — podsumował, mając nadzieję, że wszystko pójdzie sprawnie i bezproblemowo. Ludzie nie wydawali się mieć zbyt wielu pytań, wszelkie wątpliwości rozwiewała Gaby, poruszając istotne tematy. Z wszystkich osób, którym mógłby powierzyć dobro Zoo, gdy on będzie w terenie, to właśnie DeShawn wydawała mu się najlepszym wyborem. Miała doświadczenie w zarządzaniu ludźmi i choć odsunęła się od tego już jakiś czas temu, jej umiejętności wciąż stanowiły dla Hopkinsa ważne wsparcie.
W porządku. Jeśli nie ma żadnych innych kwestii, które chcecie poruszyć, nie traćmy czasu. Przed nocą muszę jeszcze odwiedzić naszych przyjaciół w chatce, bo być może będą kolejną pomocą. — Uśmiechnął się, tym charakterystycznym i ciepłym uśmiechem, który wydawał się mówić – damy sobie radę ze wszystkim. Wyuczył się go już dawno temu i nie był pewien na ile szczery ten uśmiech był w rzeczywistości. Kiedyś z pewnością, ale teraz, po tych wszystkich długich tygodniach? Czy miało to jednak jakiekolwiek znaczenie? Nie. Ważne było, że wyglądał wystarczająco przekonująco, by dodawać ludziom otuchy.
Widzimy się później — rzucił szybko w stronę Gaby, korzystając z chwili, gdy większość ludzi zbierała się do pracy. W końcu jednak przeniósł swoje spojrzenie na Ashley, kiwając jej głową na znak, że jest gotowy do rozmowy.

@Ashley Blackwood @Mistrz Gry Maggie @Max Bennett

Główna Aleja Zoo

Awatar użytkownika

Shin Satou

@erwin09696 | 79 postów

Wyt

0

Sil

0

Zmy

3

Cha

0

Zre

0

Int

0

Szc

0

AK-74 [60 naboi/2 magazynki/kolimator/latarka], Glock 18 [15 naboi/1 magazynek/tłumik], nóż myśliwski, tomahawk wojskowy, plecak, latarka [żywność i woda na dzień, mapa stanu Kolorado i busola, notes i przyrządy piśmiennicze, bandaż, woda utleniona, zdjęcie rodzinne]
Pełnia zdrowia

Przy sobie:

AK-74 [60 naboi/2 magazynki/kolimator/latarka], Glock 18 [15 naboi/1 magazynek/tłumik], nóż myśliwski, tomahawk wojskowy, plecak, latarka [żywność i woda na dzień, mapa stanu Kolorado i busola, notes i przyrządy piśmiennicze, bandaż, woda utleniona, zdjęcie rodzinne]
Pełnia zdrowia
26
Pełnia zdrowia
AK-74 [60 naboi/2 magazynki/kolimator/latarka], Glock 18 [15 naboi/1 magazynek/tłumik], nóż myśliwski, tomahawk wojskowy, plecak, latarka [żywność i woda na dzień, mapa stanu Kolorado i busola, notes i przyrządy piśmiennicze, bandaż, woda utleniona, zdjęcie rodzinne]
Humor Shin nie dopisywał, a przynajmniej nie wyglądała równie neutralnie jak zazwyczaj. Do dupy z tym dzisiejszym polowaniem, ot co. Przynajmniej obyło się bez przemarszu hordy prosto po rozstawionym żelastwie.
Ewidentnie w Zoo miało tutaj miejsce jakieś zebranko i chyba podział na zadania, a raczej jego finalna część – bazując na tym, że Malcolm stał już na uboczu i rozmawiał z medyczką-najemniczką, a reszta podzieliła się na dwa zespoły. Satou miała zamiar pownikać, lecz nie z u pierwszej napotkanej osoby, a u Jen którą i tak chciała znaleźć. W końcu miała to zderzenie czołowe z trupem i jakąś cholerną wysypkę, zapewne reakcję alergiczną na jakiś syf co się do gnoja przykleił lub w lepszym wariancie jakiś pyłek. Jak na złość lekarka była niewysoka i wypatrzenie jej z tłumu przepaliło cenne sekundy, w czasie których Azjatka i tak nie zrobiłaby niczego pożytecznego...
- Jen? - zaczęła od jej imienia, chcąc zwrócić na siebie uwagę. - Mam sprawę, w zasadzie to dwie. O czym była tutaj gadka, bo trochę to nas ominęło? - wyłożyła mniej istotny temat na wierzch, byle mieć go już za sobą i na koniec kiwnęła głową w kierunku Lexie. Ta też była poza obiegiem. Jednocześnie wyglądała osobliwiej niż zwykle, bo miała głowę obtoczoną bandażem i przypominała po części mumię – przynajmniej bez przesiąknięcia krwią ani niczym innym.
- I druga sprawa, miałam zderzenie czołowe z trupem, do chwilowego przyćmienia. Echo rzuciła okiem na czoło i nie było tam rys ale wywaliło mi jakąś wysypkę. Przypadek z alergią na jakiś pyłek lub wina zgniłka, nie wiemy. Mogłabyś na to zerknąć? - spytała po krótkiej pauzie, w niezmiennym tonie, jak gdyby nigdy nic. Kolejny piękny dzień podczas trupiej apokalipsy, ot co.

@Mistrz Gry Maggie
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

1

Zmy

1

Cha

1

Zre

1

Int

1

Szc

0

wszystko i nic
Boli głowa

Przy sobie:

wszystko i nic
Boli głowa
27
Boli głowa
wszystko i nic
Miało to wszystko sens i Gaby tylko pokiwała głową, zgadzając się. W porządku, czyli powinni być gotowi, w sumie to ASAP. Na szczęście aż tak dużo do pakowania nie było...

Gaby zaczęła rozmawiać z resztą ludzi, którzy tam stali, a Malcolm zaś oddalił się w kierunku Ashley. DeShawn w sumie raczej nie czuła potrzeby, żeby być częścią tej rozmowy. Była teraz w formie do działania i chciała zrobić jak najwięcej.

Do Jen, która była niedaleko Gaby, Rosy i innych, podeszła Shin wraz z Lexie. Taak, tak, niestety. Wracały z pustymi rękami, ale ludzie raczej nie byli specjalnie zainteresowani ocenianiem i tak dalej. Byli zadowoleni, że wróciły i każdy witał ich lekkim uśmiechem, zadowolony z bezpiecznego powrotu, pomimo braku darów... Czasami bywało i tak, a teraz to i tak przeprowadzka była najważniejszym tematem rozmów.
O mój...
Powiedziała i od razu skierowała się do Shin. Jen praktycznie zawsze wyglądała na przejętą czymś, przestraszoną. Wpatrywała się w te dwie przez chwilę, starając się ocenić, co tutaj zaszło. Nie musiała zbyt długo czekać, nim Shin jej wszystko wyjaśni. Nie wyglądało to, ani nie brzmiało aż tak poważnie, jednak zawsze lepiej było rzucić okiem niż nie. Jen pokiwała głową i powiedziała:
Chodź ze mną do lecznicy. Wszystko ci opowiem.
Powiedziała, a następnie spojrzała na Lexie, która odchrząknęła, by zwrócić uwagę pani medyk. Wyglądało na to, że ta dwójka trochę porozumiewa się bez słów, bo Jen chyba wiedziała, o co jej chodziło?
Nie, lepiej go nie odwiedzać. Nie czuje się najlepiej.
Wyjaśniła, a następnie zaprosiła Shin ruchem głowy i razem zaczęły iść w stronę jednego z budynków w zoo, jeżeli oczywiście dziewczyna grzecznie za nią poszła.
Malcolm zdecydował się na pomoc Akademii przy rozbudowach, więc więcej osób pójdzie do Was z Zoo, by pomóc.
Wyjaśniła, streszczając w jednym zdaniu całe to zebranie, które budziło o wiele więcej dyskusji wokół wszystkich innych. Jen nie wydawała się szczególnie przejęta, być może dlatego, że zostaje tutaj. Tak czy siak, z tonu jej głosu ciężko było wywnioskować, jakie emocje towarzyszą jej w związku z tą decyzją Malcolma.

Informacja od Mistrza Gry
Ja i @Shin Satou idziemy do viewtopic.php?t=584

Zaś teraz będzie tutaj @Ashley Blackwood w odpowiedzi dla Malcolma. Ja stąd wychodzę!
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

2

Zmy

0

Cha

0

Zre

1

Int

0

Szc

1

- Paczka papierosów (14sztuk) i zapalniczka.
- Nóż myśliwski.
- Krótkofalówka.
- Pistolet i zapasowy magazynek (17 kul).
- Siekiera.
Przeziębienie

Przy sobie:

- Paczka papierosów (14sztuk) i zapalniczka.
- Nóż myśliwski.
- Krótkofalówka.
- Pistolet i zapasowy magazynek (17 kul).
- Siekiera.
Przeziębienie
28
Przeziębienie
- Paczka papierosów (14sztuk) i zapalniczka.
- Nóż myśliwski.
- Krótkofalówka.
- Pistolet i zapasowy magazynek (17 kul).
- Siekiera.
Nikt nie naciskał na udział Maxa w cały, tym cyrku związanym z pomocą akademii, to i on nie narzekał. Pasowało mu to, że Malcolm nie naciska. Natomiast to, z czego nie był zadowolony, to wzrok, jakim go mężczyzna obdarzył. Ale czy miał coś do gadania? No nie, więc niech sobie Hopkins myśli co chce, dopóki nie przerodzi się to w jakieś pouczające wykłady na publicznym tle.
Chłopak został jeszcze przez chwilę, przysłuchując się temu co reszta ma do powiedzenia. Malcolm, Caroline, Ashley i Logan... Potencjalnie jeszcze Axel i Echo z Claire, chociaż do ostatniej dwójki wątpił, że ruszą w teren. Kobiety jak już, to wrócą do Zoo, więc ich małe dowództwo wróci do starego składu pod nieobecność Malcolma. Nic tylko żyć i nie umierać, eh...
Max już na tym etapie uważał, że ich mała społeczność jest na zdecydowanie większej stracie niż zysku z okazji tego całego przedsięwzięcia. Szczególnie, kiedy pojawiła się jeszcze kwestia transportu, który Malcolm może fartem zorganizuje, bo jakoś wcześniej nie było o tym mowy.
Nic już nie mówił, swoje przemyślenia zostawił dla siebie i ewakuował się ze spotkania, kierując się w stronę, w którą oddaliła się Joe.

@Mistrz Gry Maggie
Wiadomość od gracza
Max wychodzi z wątku
Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

0

Zmy

0

Cha

1

Zre

0

Int

3

Szc

0

Karabin M4A1 (60 naboi w 2 magazynkach i celownikiem z zoomem do x3), pistolet Colt M1911 (20 naboi w 2 magazynkach), nóż Glock 81, kamizelka z wkładkami balistycznymi, hełm wojskowy, okulary balistyczne, ochraniacze na łokcie i kolana, IPMED, torba z maską gazową, plecak wojskowy, papierosy i zapalniczka, klasyczny zegarek, krótkofalówka, woda i żarcie na dzień, notes, linijka, przyrządy do pisania, busola, latarka, dron zwiadowczy
Pełnia zdrowia

Przy sobie:

Karabin M4A1 (60 naboi w 2 magazynkach i celownikiem z zoomem do x3), pistolet Colt M1911 (20 naboi w 2 magazynkach), nóż Glock 81, kamizelka z wkładkami balistycznymi, hełm wojskowy, okulary balistyczne, ochraniacze na łokcie i kolana, IPMED, torba z maską gazową, plecak wojskowy, papierosy i zapalniczka, klasyczny zegarek, krótkofalówka, woda i żarcie na dzień, notes, linijka, przyrządy do pisania, busola, latarka, dron zwiadowczy
Pełnia zdrowia
29
Pełnia zdrowia
Karabin M4A1 (60 naboi w 2 magazynkach i celownikiem z zoomem do x3), pistolet Colt M1911 (20 naboi w 2 magazynkach), nóż Glock 81, kamizelka z wkładkami balistycznymi, hełm wojskowy, okulary balistyczne, ochraniacze na łokcie i kolana, IPMED, torba z maską gazową, plecak wojskowy, papierosy i zapalniczka, klasyczny zegarek, krótkofalówka, woda i żarcie na dzień, notes, linijka, przyrządy do pisania, busola, latarka, dron zwiadowczy
- Transport nie powinien być problemem, w końcu Caroline ma zapas paliwa... a ja i Logan ciężarówkę - wtrąciła swoje trzy grosiki; choć zamiast tego rzęcha wolałaby mieć rangera, który niestety ale został w aerosac. Cóż... lepiej to niż gdyby jej latająca zabawka też tam miała tkwić, jeszcze by dzieciaki ją rozbiły z nadmiaru ekscytacji. Tak czy owak to i ewentualnie silverado z zoo powinno załatwić sprawę transportu na raz, jeśli uwzględnić też jakieś podręczne rzeczy każdego z wycieczkowiczów.
Z kolei gdy odeszła na bok z Malcolmem, od razu przestawiła się na cichsze nadawanie.
- Słuchaj, taka drobna uwaga osoby postronnej, jak zarządzasz ludźmi tutaj to twój interes i skoro się sprawdza, nie mam zamiaru tego nijak krytykować, ale... - no właśnie, zawsze jest jakieś "ale"; a to konkretne wynika z tego, że jednak Ash spędziła więcej czasu w Akademii oraz charakter Taylor był zdecydowanie bliższy do tego co znała z wojskowego życia... czyli więcej niż osób mających rygor głęboko w serduszku. - ... lotnisko to trochę inna para kaloszy, sztywniejsza i nastawiona bardziej na dyscyplinę, wiec może lepiej nastaw się na bardziej zdecydowane słownictwo. Nie tyle, że twoi mieliby cię nie posłuchać, ale żeby bardziej urobić sobie Caroline. Przynajmniej przez pierwsze dni, gdzie będziecie na siebie patrzeć z lekkim przymrużeniem oczu - ot taka drobna sugestia od serca, co by współpraca im wychodziła i jakoś szło się tam urządzić na dłużej; czyli do czasu pozbycia się problemu aerosac.
Czy to było ekwiwalentem wchodzenia komuś w tyłek? Niezupełnie, bo nie wykluczało posiadania własnego zdania w jakiejś kwestii, ot bardziej trzymania własnego towarzystwa w ryzach, gdyby ktoś okazywał się zbyt krnąbrny.

@Malcolm Hopkins @Mistrz Gry Maggie

Główna Aleja Zoo

Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

1

Zmy

2

Cha

2

Zre

2

Int

3

Szc

1

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Zdrowy

Przy sobie:

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Zdrowy
30
Zdrowy
Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Malcolm uśmiechnął się pod nosem. Nie było w tym nic pobłażliwego ani cynicznego. Może odrobina rozbawienia? Albo jakaś prosta wdzięczność, że ludzie próbują dobrze mu radzić, choć tak naprawdę nie muszą tego robić. Doceniał to, co próbowała robić Ashley. Chciała żeby plan się udał i Malcolm również właśnie tego pragnął, może najbardziej z nich wszystkich.
— Wiem, Ash. Wiem jaka jest Caroline. I jestem niemal pewien, że ona wie jaki jestem ja. — Wzruszył ramionami. Zdążył wyczuć Taylor, ale z pewnością ona nie była mu dłużna. Nie byli tacy sami, ba, znajdowali się po zupełnie przeciwnych biegunach, ale to nie znaczyło, że nie mogli współpracować. Każdy z nich operował całkowicie inaczej, mieli inne sposoby dowodzenia i działania, ale teraz musieli znaleźć wspólny język. — Ale wezmę sobie radę do serca, dziękuję. Tym bardziej, że będziemy mieli z Caroline trochę więcej czasu by zacieśniać więzi — zażartował, odnosząc się do ich wspólnego zwiadu. To zdecydowanie nie będzie prosta wyprawa, ale liczył na to, że ich czwórka jakoś przetrwa. — Zobaczymy jak radzi sobie w terenie. Wiemy o sobie tyle, na ile nas sprawdzono, prawda? — Caroline była dobrym analitykiem. Była zimna i pragmatyczna. Jeśli okaże się, że te same cechy potrafi wykorzystać w akcji, być może ich szanse na bezpieczny powrót wzrastały.
Zerknął na Ashley i skinął głową.
— Coś jeszcze? Jeśli nie, mamy sporo do zrobienia. Muszę jeszcze odwiedzić starych znajomych. — Obecność Echo i Claire byłaby czymś, co zdecydowanie pomogłoby Zoo, a Axel... Hopkins po prostu mu ufał. — A ty z Loganem przygotujcie sprzęt do transportu.

@Ashley Blackwood
ODPOWIEDZ

Wróć do „Strefa Zielona”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

Zaloguj się