Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

1

Zmy

1

Cha

1

Zre

1

Int

1

Szc

0

wszystko i nic
Boli głowa

Przy sobie:

wszystko i nic
Boli głowa
21
Boli głowa
wszystko i nic
Węgier szybko podchwycił, jakie ekipa miała tutaj kontakty - Lisa nie znała tego człowieka, poza spotkaniem i wymianą. Mimo to, osoba, którą znała i z którą żyła od jakiegoś czasu, zostawiła ją na pastwę losu. Lisa nie miała wielu znajomych, a gdyby Laszlo odstrzelił tego człowieka, pewnie nie miałaby zbyt wielu przeciwko temu.

Laszlo jednak był mądrzejszy i nie zamierzał strzelać bez powodu. Rozejrzał się po okolicy, ale nie znalazł ukrytych ludzi ani samochodów w oddali. Czyżby ta część Stanów dorosła mentalnie do momentu, w którym handel stawał się możliwy? Dwójka ludzi mogła się spotkać na wymianę pod lokalnym brachem Wallmartu. Gość przyszedł bez obstawy, by wymienić coś z dwójką dzieciaków, z czego jeden uciekł przed wymianą. Ciekawe.
Skoro nie macie nic na wymianę, to oddacie mi coś w ramach przeprosin za fatygę. Lazłem tutaj bez sensu, bo wy nie możecie się zorganizować.
Mężczyzna był zniesmaczony sytuacją i spodziewał się bardziej sensownych argumentów. Spodziewał się też dwójki osób, które miały coś na wymianę!
...Co? Ale my nie mamy nic, naprawdę. Wszystkie rzeczy, które miałam na tą wymianę zabrał Kevin i pojechał. Nie wiem, może zaraz wróci?
Lisa lamentowała, wierząc, że prawda wyciągnie ją z niekomfortowej sytuacji. Byleby tylko nie doszło do momentu, w którym ten straszny Węgier jej groził.
Kevin? A to kto?
Stwierdził mężczyzna i wskazał na mężczyznę siedzącego przy murze. Wygląda na to, że spodziewał się dwójki osób. Lisa zamarła.

@Laszlo Farkas
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

0

Zmy

1

Cha

0

Zre

0

Int

1

Szc

0

Multitool, taśma klejąca i głęboka niechęć do ludzi.
Pełnia zdrowia

Przy sobie:

Multitool, taśma klejąca i głęboka niechęć do ludzi.
Pełnia zdrowia
22
Pełnia zdrowia
Multitool, taśma klejąca i głęboka niechęć do ludzi.
Węgier przyjął bezczelne żądania handlarza z absolutnym, lodowatym spokojem. Słysząc o "rekompensacie", nawet nie drgnął. W jego świecie, jeśli ktoś chciał ci coś zabrać, po prostu po to sięgał, a nie wygłaszał pretensjonalne przemówienia. Fakt, że ten spocony ex-wojskowy stał i gadał, zamiast działać, upewnił Lászla w przekonaniu, że obcy czuje się po prostu zbyt pewnie.

Gdy padło pytanie o Kevina, a palec mężczyzny wymierzył prosto w siedzącego pod murem sapera, a Lisa zamarła z przerażenia. Farkas jednak ani myślał zrzucać maski "niemego dzikusa" przed kimś, kogo być może za chwilę będzie musiał zabić. Im mniej ten człowiek o nim wiedział, tym lepiej.

Pod grubym materiałem wojskowego plecaka, który wciąż spoczywał na jego kolanach, dłoń Węgra delikatnie się spięła. Skorygował chwyt na rękojeści Beretty. Lufa była ponownie wycelowana prosto w jego splot słoneczny.

László wolno uniósł głowę i wbił w obcego zimne spojrzenie zepsutych, zmęczonych oczu.
– Nem Kevin vagyok – wycharczał niskim, spokojnym głosem. – Kopj le.

Nie miało najmniejszego znaczenia, czy Amerykanin zrozumiał, że pierwsze zdanie oznacza "Nie jestem Kevin", a drugie to, rzucone prosto w twarz "odpieprz się". Farkas nie dodał nic więcej. Czekał z palcem na spuście.

@Mistrz Gry Maggie
Isten hozott a pokolban.

https://www.youtube.com/watch?v=f7vfDNonFT4
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

1

Zmy

1

Cha

1

Zre

1

Int

1

Szc

0

wszystko i nic
Boli głowa

Przy sobie:

wszystko i nic
Boli głowa
23
Boli głowa
wszystko i nic
Niestety, Jacob Tate raczej nie należał do ludzi, którzy znali wiele języków. Miał do tego innych ludzi, więc się nie fatygował. Spojrzał na Lisę, która wyglądała na totalnie przerażoną. Zmarszczył czoło.
To... Nasz przyjaciel. Tak jak mówię. Kevin zabrał nam rzeczy i pojechał, przysięgam. Nie wiem, kiedy wróci.
Powiedziała Lisa, zgodnie z prawdą. Nie wydawała się być kimś, kto umiałby utrzymać kłamstwo przez dłuższy czas, więc powiedziała szczerze. Jacob westchnął i spojrzał na nią z dezaprobatą. Podobnie jak dawniej mógł spoglądać na Violet, swoją córkę. Teraz jednak patrzył na ranną dziewczynę i wychudzonego Węgra. Choć bardziej na dziewczynę, Węgier niezbyt go interesował.
Niech będzie. Niech stracę. Za tydzień znowu to samo miejsce?
Spytał, a następnie wyciągnął sobie z plecaka większą butelkę wody i jakieś zawiniątko w dosyć wysłużonej, aluminiowej folii.
Powodzenia.
Stwierdził, podając dziewczynie oba zawiniątka. Ona zaś patrzyła na niego, jakby totalnie oszalał.
Potrzebuję rzeczy z miasta, więc. Weź to jako zaliczkę, lub jak wolisz. Powodzenia.
Stwierdził, a następnie odsunął się, gotów do drogi. Lisa nic nie powiedziała, stała i patrzyła się na niego, lekko przerażona, a lekko zaskoczona. Nigdy wcześniej nie próbowała grać karty zdesperowanej laski, która nic nie ma, choć tym razem to nie było kłamstwo. Nie spodziewała się, że może to popłacać.

Spojrzała na Laszlo, jakby zaciekawiona, co on o tym sądzi i co powinna zrobić. Z jednej strony nie chciała, żeby ten ją zastrzelił, więc zależało jej na robieniu takich rzeczy, z którymi się zgadza. Z drugiej jednak strony rzeczywiście nie wiedziała, co robić.

@Laszlo Farkas
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

0

Zmy

1

Cha

0

Zre

0

Int

1

Szc

0

Multitool, taśma klejąca i głęboka niechęć do ludzi.
Pełnia zdrowia

Przy sobie:

Multitool, taśma klejąca i głęboka niechęć do ludzi.
Pełnia zdrowia
24
Pełnia zdrowia
Multitool, taśma klejąca i głęboka niechęć do ludzi.
László nie zamierzał przerywać tego absurdalnego, ale jakże korzystnego teatrzyku. Przez jego zmęczony umysł przemknęła krótka, cyniczna myśl: Ten świat jest pełen morderców, ale czasem trafiasz na absolutnego naiwniaka. Albo kogoś, kogo po prostu zmiękczył widok zapłakanej dziewczyny. Niezależnie od motywów tego całego Jacoba, Węgier właśnie wygrał na loterii, nie musząc nawet pociągać za spust.

Mimo to, ani na sekundę nie opuścił gardy. Pod materiałem plecaka jego palec wciąż spoczywał na spuście Beretty, a lufa niezmiennie śledziła ruchy handlarza. Weteran wiedział doskonale, że najwięcej kul w plecy dostaje się w momencie, gdy człowiek przedwcześnie uwierzy w swoje bezpieczeństwo. Zbyt hojne dary w świecie po apokalipsie zawsze budziły jego podejrzliwość.

Kiedy Lisa, wciąż w szoku, wzięła do rąk dużą butelkę wody i zawiniątko, natychmiast przeniosła wzrok na Węgra. Farkas wbił w nią chłodne spojrzenie. Nie wykonał żadnego gwałtownego ruchu. Zamiast tego powoli, ledwie zauważalnie skinął głową, dając jej absolutnie jednoznaczny, niemy sygnał: Bierz to i nie pyskuj.

Nie odzywał się ani słowem. Jego maska znużonego, obcego włóczęgi wciąż leżała na swoim miejscu. Zamierzał siedzieć w milczeniu, oparty o rozgrzany mur stacji, i świdrować Jacoba wzrokiem tak długo, aż mężczyzna odwróci się na pięcie i zniknie im z oczu. Dopiero gdy upewni się, że obcy odszedł na bezpieczną odległość i nie jest to żadna chora zasadzka, ukryta pod plecakiem dłoń zabezpieczy broń, a on sam wyciągnie rękę po tę przeklętą, zbawienną wodę.

@Mistrz Gry Maggie
Isten hozott a pokolban.

https://www.youtube.com/watch?v=f7vfDNonFT4
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

1

Zmy

1

Cha

1

Zre

1

Int

1

Szc

0

wszystko i nic
Boli głowa

Przy sobie:

wszystko i nic
Boli głowa
25
Boli głowa
wszystko i nic
I dobrze, tak też zrobiła. Lisa odebrała to jedzenie, a gdy Jacob zniknął im z oczu, podeszła do Laszlo. Jej oddech wciąż był niesamowicie niespokojny, praktycznie cała drżała, przerażona całą tą sytuacją. Oddała Laszlo rzeczy, które Jacob jej podał, a następnie zrobiła krok w tył i zaczęła głęboko oddychać, starając się uspokoić. Co teraz miała zrobić? To, że tamten się na nich nie wkurzył i ich nie okradł, albo co gorsza — nie zastrzelił, to już przeszłość. Mogła też poczuć ulgę, że to Laszlo jej jeszcze nie zastrzelił. Jednak nadal pozostawał ten sam problem — co miała teraz zrobić po tym, jak Kevin uciekł? W sumie zastanawiała się nad tym i zrozumiała, że w sumie to nigdy wcześniej nie przeszli przez coś takiego razem. Ciekawa była, jak wiele razy był na skraju, gotów, żeby dać susa i już nie wrócić, ale sytuacja jednak się unormowała.

A tutaj proszę. Pierwszy, większy problem i już została sama. Westchnęła. Następnie spojrzała na jedzenie i wodę, które właśnie dała temu nieznajomemu i ponownie wyciągnęła po nie ręce. Będzie jej to potrzebne, jeśli miała przeżyć. Ale też... Nie wiedziała nawet, jak ma się za to zabrać. Wcześniej była w większej grupie, potem z Olim. A potem z Kevinem. A teraz wyglądało na to, że stanęło na Laszlo, mimo iż nie znała jego imienia i w sumie nie wiedziała, kim był. Czy uda im się zawiązać coś à la disneyowską przyjaźń bądź inną relację tego typu, specyficzną dla filmów dla dzieci? Tego nie wiedziała. Ale była pewna, że jeśli nie on, to samotność. A samotność była niebezpieczna.

Stanęła obok niego i popatrzyła, w oczekiwaniu na to, co pocznie, co zrobi, dokąd pójdzie. Miała zamiar pójść z nim. Chyba, że ją skrzywdzi, zastrzeli, zwyzywa czy pobije. Wtedy miała zamiar uciekać.

Zrozumiała też, że brakuje jej instynktu samozachowawczego. Tyle czasu spędziła w towarzystwie swojej starej grupy z Evergreen, że praktycznie nie miała pojęcia, jak zachowywać się w tym nowym świecie, jak w nim żyć.
Ty i ja, razem. Co?
Zasugerowała.

@Laszlo Farkas
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

0

Zmy

1

Cha

0

Zre

0

Int

1

Szc

0

Multitool, taśma klejąca i głęboka niechęć do ludzi.
Pełnia zdrowia

Przy sobie:

Multitool, taśma klejąca i głęboka niechęć do ludzi.
Pełnia zdrowia
26
Pełnia zdrowia
Multitool, taśma klejąca i głęboka niechęć do ludzi.
Farkas w milczeniu i w pełnym skupieniu śledził wzrokiem oddalającą się sylwetkę obcego. Nie poruszył się ani o milimetr, dopóki tamten całkowicie nie rozmył się w drżącym od upału powietrzu. Dopiero wtedy pozwolił sobie na pierwszy, głębszy wdech.

Lisa podeszła do niego, stawiając kroki z nienaturalną ostrożnością. Trzęsła się jak osika na wietrze. Kiedy bez słowa wcisnęła mu w ręce zdobyte przed chwilą zawiniątko w aluminiowej folii i dużą butelkę, Węgier spojrzał najpierw na zapasy, a potem na jej bladą, przerażoną twarz. W swoim własnym, chłodnym systemie wartości potrafił docenić ten gest. Oddała mu łup w pierwszej kolejności, co dowodziło, że w mig pojęła zasady panujące w tym łańcuchu pokarmowym. László wiedział jednak doskonale, że nie kieruje nią lojalność, a czysty, paraliżujący strach.

Wyciągnął dłonie i bez słowa wepchnął folię oraz dużą butelkę z powrotem w jej ramiona. Nie zamierzał obrabowywać zdesperowanej, porzuconej dziewczyny. Zamiast tego sięgnął na ziemię po mniejszą butelkę – tę samą, do której wcześniej dodała chemiczny roztwór.

Podniósł plastik pod światło, oceniając wodę. Reakcja chemiczna musiała już dobiec końca, a on nie miał zamiaru czekać ani sekundy dłużej. Odkręcił korek i wziął pierwszy, ostrożny łyk, po którym natychmiast pociągnął mocniej.

Kiedy ostatecznie upewnił się, że handlarz nie zawrócił zza rogu, a okolica pozostaje pusta, kciuk Węgra przesunął się na skrzydełko bezpiecznika Beretty. Ciche, mechaniczne kliknięcie zabrzmiało w powietrzu. Farkas ukrył i zabezpieczył pistolet. Ocenił sytuację racjonalnie: ta dziewczyna nie stanowiła dla niego żadnego zagrożenia. Była tak zagubiona i w takim szoku, że prawdopodobnie zraniłaby samą siebie, próbując w ogóle podnieść na niego rękę. Brakowało jej choćby grama instynktu samozachowawczego.

A potem usłyszał tę naiwną, niemal dziecięcą propozycję. Ty i ja, razem.

Węgier powoli otarł usta wierzchem brudnego przedramienia. Zamrugał ciężko, trawiąc jej słowa, po czym z jego klatki piersiowej wyrwało się krótkie, chrapliwe prychnięcie. Było w nim mnóstwo cynizmu, resztki gorzkiego rozbawienia i tona absolutnego, fizycznego wycieńczenia.

Maska ostatecznie opadła. László wbił w nią chłodne, zmęczone spojrzenie.

– Nie mam nastroju na randki – rzucił wprost, a jego twardy głos, choć wciąż naznaczony silnym, wschodnim akcentem, był teraz w pełni zrozumiały. Przekrzywił nieznacznie głowę, mierząc ją wzrokiem od stóp do głów. – A tym bardziej nie mam najmniejszej ochoty na tworzenie jakichkolwiek grup.

@Mistrz Gry Maggie
Isten hozott a pokolban.

https://www.youtube.com/watch?v=f7vfDNonFT4
ODPOWIEDZ

Wróć do „WYPRAWY”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zaloguj się