Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

2

Zmy

1

Cha

2

Zre

0

Int

1

Szc

0

Plecak, woda, strzelba (1 kula w magazynku), pistolet (10 naboi), scyzoryk, nóż, ubranka Connora, podstawowe przybory do opieki nad dzieckiem, koc, przybory do pisania, szkicownik
Pobity BrakOka SpuchniętaTwarz

Przy sobie:

Plecak, woda, strzelba (1 kula w magazynku), pistolet (10 naboi), scyzoryk, nóż, ubranka Connora, podstawowe przybory do opieki nad dzieckiem, koc, przybory do pisania, szkicownik
Pobity BrakOka SpuchniętaTwarz
11
Pobity BrakOka SpuchniętaTwarz
Plecak, woda, strzelba (1 kula w magazynku), pistolet (10 naboi), scyzoryk, nóż, ubranka Connora, podstawowe przybory do opieki nad dzieckiem, koc, przybory do pisania, szkicownik
-Po prostu pytałem.- Odpowiedział, wzruszając lekko ramionami, kiedy Owen zapytał po co mu krótkofalówka.
Przy okazji zmierzył Janelle uważnym spojrzeniem, próbując dostrzec, gdzie trzyma sprzęt. Warto było wiedzieć takie rzeczy, tak na wszelki wypadek. Nie zamierzał jej o nią prosić, a tym bardziej wdawać się z nią w rozmowę. Prawdę mówiąc, nawet nie miał ochoty się z nią witać.

Kiedy podekscytowany Owen zapytał, czy Oliver wiedział, ten uśmiechnął się lekko.
-No tak.- Skinął głową.-Przecież od razu ci o tym powiedziałem.

Kiedy okazało się, że pani Marshall miała szansę odnaleźć synów, zrobiło mu się jakoś tak cieplej na sercu. Mimo to, nie miał zamiaru za dużo z nią rozmawiać, kiedy obok była jej ulubienica.
W każdym razie - był gotowy do drogi.

@Mistrz Gry Maggie @Marshall Roosevelt
Informacja od Mistrza Gry
Teraz @Marshall Roosevelt , za złe tagowanie jest BAN!!!!!
Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

1

Zmy

0

Cha

2

Zre

0

Int

2

Szc

0

- Stare plany budowlane (?)
- Nóż myśliwski
- Pół opakowania leków przeciwbólowych
- Notes, pełen notatek i kilku starych zdjęć & ołówek z gumką
- Rękawice robocze
- Podwędzone z konwoju podstawowe narzędzia
Zdrowa

Przy sobie:

- Stare plany budowlane (?)
- Nóż myśliwski
- Pół opakowania leków przeciwbólowych
- Notes, pełen notatek i kilku starych zdjęć & ołówek z gumką
- Rękawice robocze
- Podwędzone z konwoju podstawowe narzędzia
Zdrowa
12
Zdrowa
- Stare plany budowlane (?)
- Nóż myśliwski
- Pół opakowania leków przeciwbólowych
- Notes, pełen notatek i kilku starych zdjęć & ołówek z gumką
- Rękawice robocze
- Podwędzone z konwoju podstawowe narzędzia
Nie trzeba było specjalnie znać się na ludziach, żeby zorientować się, że ta grupka będzie miała kłopoty ze sobą współpracować. Oliver i Janelle nie dogadywali się ani trochę, a Owen również zdawał się trzymać stronę Olivera bardziej niż dziewczyny. Sądząc po fakcie, że Janelle nie odezwała się do Owena słowem Marshall mogła przypuszczać, że ta dwójka w najlepszym przypadku nie miała ze sobą często do czynienia.

Kiedy Janelle podeszła, aby ją objąć, Marshall poklepała ją lekko po plecach. Nieco zaskoczył ją ten gest, ale nie miała w sumie nic przeciwko. Chociaż, czy Janelle robiła to tylko po to, żeby sprowokować Olivera..? Czy Marshall będzie musiała na poważnie niańczyć tę gromadkę?

- Wszyscy gotowi? Ruszajmy. - kiwnęła głową. Nie wyglądało na to, żeby ktokolwiek specjalnie rzucał się do prowadzenia - kobieta nie była w sumie pewna, czy ktokolwiek poza Janelle umiał prowadzić auto. Marshall zdecydowała się więc przejąć sprawy w swoje ręce i usadowiła się na fotelu kierowcy, poświęcając chwilę, żeby dostosować pod siebie siedzenie.

- Kto z was nawiguje? - rzuciła do reszty, głównie Janelle i Owena. Ktokolwiek znał drogę powinien siedzieć obok niej, z przodu.
Czuła się trochę jak na wycieczce ze swoimi dziećmi! Nawet ratio się zgadzało - dwóch chłopców, dziewczynka. Ledwo powstrzymała się przed pytaniem, czy ktoś z nich nie ma przypadkiem choroby lokomocyjnej - pewnie poczuliby się lekko urażeni takim założeniem.

@Mistrz Gry Maggie @Oliver Langley
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

1

Zmy

1

Cha

1

Zre

1

Int

1

Szc

0

wszystko i nic
Boli głowa

Przy sobie:

wszystko i nic
Boli głowa
13
Boli głowa
wszystko i nic
Janelle miała przy sobie snajperkę i pewnie sporo innych rzeczy, których Ollie tak na pierwszy rzut oka nie mógł zauważyć. Podobnie jak inni z tej przedziwnej grupy, obnosiła się w podobny sposób.

Lubiła te wszystkie pierdoły camo, maskujące i tak dalej, więc w sumie wszystko, co miała na sobie, zlewało się w ten sam niezbyt uroczy kolor zieleni, jakby zwiędniętej i lekko kompostującej się trawy. Zdecydowanie miała jeszcze gdzieś kaburę z bronią krótką, którą chłopak mógł ledwo zauważyć, jak i nóż bojowy. Nie zdziwiłby się, jakby ktoś taki jak Jan miał też schowany nóż pod kolanem, jak w filmach. Ale tutaj już mogli tylko zgadywać, bo cholera wie.
No, tak, rzeczywiście. Wybacz, Oliver. Sporo się ostatnio działo, a to wszystko jest takie trudne do uwierzenia. Takie rzeczy nie zdarzają się codziennie!
Odparł, niemniej podekscytowany co chwilę temu, a jego gafa zupełnie go nie zbiła z tropu i nadal był całkiem wesoły i podekscytowany tym spotkaniem. Pewnie w połowie chodziło tutaj o kwestię tych leków, a druga połowa zaś… no cóż, sprawa rodziny Marshall.

W takim razie wszyscy byli gotowi do drogi. Jan miała zamiar prowadzić, więc wślizgnęła się na przód furgonetki zamiast Marshall.
Ja poprowadzę i ja ponawiguje!
Drugim samochodem miała jechać ich obstawa, a w ich czwórce Owen zajął miejsce obok niej, dosyć automatycznie. Pewnie takie były tutaj procedury, o ile jakieś rzeczywiście mieli…
Usiądziecie z tyłu, dobrze? Czy tak może być?
Spytał. Na co Janelle odpowiedziała, przekręcając kluczyk w stacyjce samochodu:
Ja z Marshall jeździmy zwykle obie na przodzie! Ale rozumiem, rozumiem…
Skomentowała słowa Owena nieco kąśliwie, jakby był to jakiś znak ich wielkiej przyjaźni i zaufania.

Informacja od Mistrza Gry
@Oliver Langley @Marshall Roosevelt
Wybacz, że cię wykopałam!
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

2

Zmy

1

Cha

2

Zre

0

Int

1

Szc

0

Plecak, woda, strzelba (1 kula w magazynku), pistolet (10 naboi), scyzoryk, nóż, ubranka Connora, podstawowe przybory do opieki nad dzieckiem, koc, przybory do pisania, szkicownik
Pobity BrakOka SpuchniętaTwarz

Przy sobie:

Plecak, woda, strzelba (1 kula w magazynku), pistolet (10 naboi), scyzoryk, nóż, ubranka Connora, podstawowe przybory do opieki nad dzieckiem, koc, przybory do pisania, szkicownik
Pobity BrakOka SpuchniętaTwarz
14
Pobity BrakOka SpuchniętaTwarz
Plecak, woda, strzelba (1 kula w magazynku), pistolet (10 naboi), scyzoryk, nóż, ubranka Connora, podstawowe przybory do opieki nad dzieckiem, koc, przybory do pisania, szkicownik
Oliver skrzywił się, kiedy przyjrzał się Janelle. Miała na sobie tyle sprzętu, że przez moment aż chciał rzucić, że obwiesiła się nim niczym choinka. Darował sobie jednak ten komentarz, kątem oka zerkając na Owena. Chłopak był juz i tak wiecznie zestresowany, a Ollie obiecał sobie, że nie będzie dokładał mu kolejnych powodów do nerwów.

Wsiadł do samochodu i zajął miejsce z tyłu obok pani Marshall. Oparł łokieć o drzwi, policzek o dłoń i przez większość drogi patrzył w okno. Jak zwykle nie miał ochoty na rozmowy. Wystarczał mu bałagan we własnej głowie, dlatego w milczeniu obserwował mijane budynki, zarośnięte pobocza i opustoszałe ulice. Choroba lokomocyjna nigdy mu nie dokuczała, ale gdyby zaszła taka potrzeba, to cóż - mógłby się poczuć naprawdę bardzo chory. I to tylko po to, żeby wkurwic Janelle.
Z drugiej strony opuszczając swoje "więzienie" chociaż na chwilę, czuł pewnego rodzaju ulgę. Może uda mu się zdobyć jakieś informacje o swojej grupie, albo zdobyć krótkofalówke? No tak, tylko co wtedy...?

@Marshall Roosevelt @Mistrz Gry Maggie
Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

1

Zmy

0

Cha

2

Zre

0

Int

2

Szc

0

- Stare plany budowlane (?)
- Nóż myśliwski
- Pół opakowania leków przeciwbólowych
- Notes, pełen notatek i kilku starych zdjęć & ołówek z gumką
- Rękawice robocze
- Podwędzone z konwoju podstawowe narzędzia
Zdrowa

Przy sobie:

- Stare plany budowlane (?)
- Nóż myśliwski
- Pół opakowania leków przeciwbólowych
- Notes, pełen notatek i kilku starych zdjęć & ołówek z gumką
- Rękawice robocze
- Podwędzone z konwoju podstawowe narzędzia
Zdrowa
15
Zdrowa
- Stare plany budowlane (?)
- Nóż myśliwski
- Pół opakowania leków przeciwbólowych
- Notes, pełen notatek i kilku starych zdjęć & ołówek z gumką
- Rękawice robocze
- Podwędzone z konwoju podstawowe narzędzia
Janelle wślizgnęła się przed nią - Marshall wzruszyła ramionami, po czym otworzyła drzwi do tyłu furgonetki i rozsiadła się na tylnym siedzeniu, tuż za dziewczyną, skoro tak zarządzili Owen i Janelle.
- Zawsze możemy usiąść inaczej w drugą stronę. - skomentowała uwagę Janelle. Lepiej, żeby się wszyscy tu nie pokąsali. Wiedziała, jak wyglądały wycieczki z kłócącymi się dziećmi i naprawdę wolałaby tego uniknąć.

Nieco bawiło ją podekscytowanie Owena, jeśli chodzi o jej rodzinę - nie spodziewała się takiego poziomu zaangażowania ze strony kogoś, kto w gruncie rzeczy wcale jej nie znał. Chyba rozumiała już, czemu to do niego akurat przykleił się Oliver. Owen pewnie byłby równie podekscytowany perspektywą połączenia chłopaka z jego bratem.

Zaoferowała Oliverowi lekki uśmiech, kiedy ten usiadł koło niej, jednak widząc, że wyraźnie nie miał ochoty na pogawędki dała mu spokój. Zamiast tego postanowiła ponękać trochę Janelle - mimo spotkania podczas śniadania nie miała specjalnie okazji jeszcze z nią porozmawiać.
- Co tam omawiałaś podczas śniadania z Mannym, złotko? Coś z tych rzeczy, o których wspominałaś? - zagadnęła lekko, bardziej szukając haka na rozmowę, niż faktycznej potrzeby wiedzy.

@Mistrz Gry Maggie @Oliver Langley

Wyprawa Handlowa

Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

1

Zmy

1

Cha

1

Zre

1

Int

1

Szc

0

wszystko i nic
Boli głowa

Przy sobie:

wszystko i nic
Boli głowa
16
Boli głowa
wszystko i nic
I Owen, i Janelle pokiwali głowami. W sumie to chyba tylko Janelle obchodził układ siedzeń w samochodzie, bo Owen nie wydawał się tym zbytnio zainteresowany... Ot, zajął swoje miejsce i czekał na to, co wydarzy się potem. Najbardziej zależało mu na samym powodzie tej wyprawy, czyli tych lekach i ogólnie pomocy medycznej. Starał się już poukładać sobie w głowie to, co być może uda mu się ugrać, jak i to, jak przedstawi to wszystko tamtym z komisariatu… Jednak nie było mu dane pomyśleć w ciszy, bo Janelle się odezwała w odpowiedzi na pytanie Marshall.
Ach, taki tam biznes, wiesz, jak to jest. Jestem zajęta różnymi rzeczami, a Manny to często pyta mnie o opinię dotyczącą różnych projektów.
Powiedziała nonszalancko, prowadząc samochód. Owen spojrzał na Olivera wzrokiem, który wręcz błagał, by ten się nie mieszał i nie dyskutował. Niech Jan żyje sobie w swoim wymyślonym świecie, po co ją z niego wyciągać i sprawiać, by ich podróż była jeszcze bardziej denerwująca?

Marshall też mogła zauważyć, że Jan raczej się popisuje, by dopiec Oliverowi, niż rzeczywiście ma coś do powiedzenia w tych kwestiach. Widać było dziwną, pokręconą rywalizację między nimi, a Jan czuła się w niej zagrożona i musiała sprawić, by jej pozycja nie ucierpiała…

Prowadziła samochód dosyć spokojnie, bez większych problemów czy przeszkód. Dobrze jeździła autem, bezpiecznie. Ale też droga nie była jakoś specjalnie wymagająca. Wjeżdżając do miasta, minęła kilka luźnych grup osób, które patrolowały okolicę i które miały jakiś pakt z ich grupą. Jan nie wnikała w szczegóły, a Owen tylko siedział, obracając w dłoniach swojego iPoda. Czy przyjdzie mu go sprzedać? A może go zachowa… nie wiedział.

Droga była prosta, jednak gdy dojechali w okolice komisariatu, wymalowała się przed nimi taka scena: ktoś ściągał ze snajperki trupy, które zbierały się niedaleko jakiegoś wozu. Cholera wie, co tam się rzeczywiście wydarzyło. Trupy jednak padały jeden za drugim, ściągane z któregoś dachu. Janelle zatrzymała wóz i wyłączyła silnik, żeby nie ściągać na siebie ich zainteresowania. Postanowiła chwilę poczekać na rozwój tej sytuacji, bo sama nie chciała zarobić kulki.
Wszyscy zostańcie w samochodzie. Musimy poczekać i zobaczyć, co oni robią.
@Oliver Langley @Marshall Roosevelt
ODPOWIEDZ

Wróć do „WYPRAWY”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

Zaloguj się