Awatar użytkownika

Wyt

3

Sil

1

Zmy

2

Cha

1

Zre

2

Int

0

Szc

0

A teraz mam co innego
Pełnia zdrowia

Przy sobie:

A teraz mam co innego
Pełnia zdrowia
1

Vandenberg Hall

Opis lokacji

Vandenberg Hall to jeden z największych budynków mieszkalnych US Air Force Academy, pełniący funkcję akademika dla kadetów. Jest to masywny, wielopiętrowy obiekt położony w obrębie głównego kampusu i powiązany komunikacyjnie z Terrazzo oraz innymi budynkami akademii. Wewnątrz budynek składa się z długich, prostych korytarzy prowadzących do pokoi mieszkalnych, pomieszczeń socjalnych oraz zaplecza technicznego. Układ jest bardzo regularny i powtarzalny, zaprojektowany z myślą o dużej liczbie mieszkańców i sprawnej organizacji życia codziennego. W pokojach i częściach wspólnych znajdują się łóżka piętrowe, szafki, biurka oraz osobiste przedmioty kadetów. Widoczne są ślady intensywnego użytkowania: porzucone rzeczy, nieposkładane łóżka, notatki szkoleniowe i wyposażenie pozostawione w różnym stanie. Integralną częścią budynku jest zaplecze sanitarne obejmujące wspólne łazienki, prysznice i toalety, zlokalizowane w osobnych skrzydłach oraz na poszczególnych piętrach. W jednym ze skrzydeł Vandenberg Hall znajduje się również niewielkie skrzydło szpitalne, pełniące funkcję punktu medycznego dla kadetów.

ZABEZPIECZENIE

-

DODATKOWE INFORMACJE

W jednym z pomieszczeń dla kadetów Shin Satou zorganizowała swój warsztat.

Awatar użytkownika

Violet Tate

@spirit6264 | 251 postów

Wyt

2

Sil

3

Zmy

1

Cha

1

Zre

0

Int

0

Szc

0

Nóż M48 Cyclone, krótkofalówka, plecak (20l), latarka, kompas, mapa stanu Kolorado, papierośnica z papierosami (11 sztuk) oraz zapalniczka, M4A1 (60 naboi w dwóch magazynkach), saperka, suszone owoce, woda, bandaż
Pełnia Zdrowia

Przy sobie:

Nóż M48 Cyclone, krótkofalówka, plecak (20l), latarka, kompas, mapa stanu Kolorado, papierośnica z papierosami (11 sztuk) oraz zapalniczka, M4A1 (60 naboi w dwóch magazynkach), saperka, suszone owoce, woda, bandaż
Pełnia Zdrowia
2
Pełnia Zdrowia
Nóż M48 Cyclone, krótkofalówka, plecak (20l), latarka, kompas, mapa stanu Kolorado, papierośnica z papierosami (11 sztuk) oraz zapalniczka, M4A1 (60 naboi w dwóch magazynkach), saperka, suszone owoce, woda, bandaż
placu do hali marsz!

Cóż... Vi nie chciała już przeprowadzać reszcie wizualizacji, że mieli przewagę liczebną i Shin wraz ze Staśkiem nie wybroniłaby tego budynku, gdyby chcieli ich eksmitować na siłę. Szczególnie że jedno i tak było wyłączone z użytku, a młoda dotarła tam w chwili gdy już się tam rozgoszczono. Jak to mówi Kenobi, to strona przeciwna dysponowała przewagą wysokości... Pod tym względem, lepiej dla nich, że nowi lokatorzy nie byli z aserosacu albo tych gnojków od nocnej strzelaniny. Żeby było jasne, nie twierdziła że skośna by kogoś nie raniła lub odwaliła, oczko miała niezłe do strzelania, tylko kiedy wrogów kupa...
- Ale macie przy sobie wszystkie niezbędne narzędzia, prawda? - wolała się upewnić jeszcze zanim zaczną wspinaczkę na dach i by w razie czego takowe albo zabezpieczyć skądś indziej lub po prostu zabrać z łapek Felixa. Ten nie będzie za bardzo pomocny w tym, z wiadomych względów, a i samo poruszanie się na rydwanie to wystarczająca niedogodność i nie było powodów żeby musiał coś jeszcze dźwigać w łapkach/uważać aby nie powylatywało to z kieszeni. - I sprawdzaliście już wcześniej z czym w ogóle przyjdzie nam pracować? To jest czy to są pomniejsze moduły ulokowane w jakiejś ramie lub pojedyncze kloce z którymi przyjdzie się nam namęczyć?- spytała za w czasu co by nie mieć przykrej niespodzianki; takowa jej i tak przejdzie wraz z dotarciem na samą górę, za co nogi później i tak podziękują...
.. a i to tak pewnie wierzchołek góry lodowej, lecz nie wszystko na raz, bo co do reszty to bez bliższych oględzin to się nie obejdzie...

@Mistrz Gry Maggie
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

1

Zmy

1

Cha

1

Zre

1

Int

1

Szc

0

wszystko i nic
Boli głowa

Przy sobie:

wszystko i nic
Boli głowa
3
Boli głowa
wszystko i nic
Wszystko, czego tylko zapragniemy, jest w granicach tych murów. Z jednym problemem jednak – trzeba będzie to znaleźć samemu i tutaj jest największy ból tego miejsca... Syf, syf, syf.
Wyjaśnił Vi, idąc nieco przed nią i prowadząc ją w kierunku budynku. Czeka ich dłuższy spacer, bo musieli nie tylko dojść tam, ale i wyłazić po schodkach na górę, wysoko, wysoko. To może być przeszkodą dla jednego z nich, ale Jude o tym na razie nie myślał. Jednak i tak poruszanie się po kampusie było całkiem proste, bo było sporo płaskich powierzchni i innych takich, więc Felix mógł za nimi pójść do Vanderberg Hall i bez problemu wejść do budynku. Jednak dalej? Cóż, trzeba im było windy, której nie mieli.
Tak, sprawdzaliśmy. Ogólnie to są to lekkie panele i te z Vanderberg Hall będzie można łatwo zdjąć, bo dach płaski, więc wyskoczymy tam na zewnątrz, pochodzimy po dachu i będziemy je znosić przez wyjście ewakuacyjne, a potem na dół tutaj, a potem do Terrazzo.
Jude następnie zabrał ze sobą narzędzia, których właśnie będą potrzebować, bo poprzedni komentarz dotyczył tak w sumie to wszystkiego tutaj. Co się chciało, to gdzieś było. Jednak teraz był przygotowany, więc znalazł te rzeczy już wcześniej.
Idziemy.
Powiedział do Felixa i do Vi, a następnie zostawił Felixa na dole i zaczął iść na sam czubek Vanderberg Hall, szukając znaków wyjścia na dach. Cały ten budynek był ogromny, łatwo się było w nim zgubić, a szczególnie przy braku światła i przeszukując go w absolutnej ciszy. Na szczęście na pierwszy rzut oka nie było trupów ani niczego takiego i jedynym problemem były kolejne korytarze.
Szukaj oznaczeń.
Powiedział, świecąc latarką. Mimo iż był środek dnia, niektóre zakamarki były dosyć ciemne z uwagi na wielkość tego budynku. Światło słoneczne nie mogło wszędzie dotrzeć. Wtem usłyszeli ciche poharkiwanie. Byli tutaj sami...?

@Violet Tate
Awatar użytkownika

Violet Tate

@spirit6264 | 251 postów

Wyt

2

Sil

3

Zmy

1

Cha

1

Zre

0

Int

0

Szc

0

Nóż M48 Cyclone, krótkofalówka, plecak (20l), latarka, kompas, mapa stanu Kolorado, papierośnica z papierosami (11 sztuk) oraz zapalniczka, M4A1 (60 naboi w dwóch magazynkach), saperka, suszone owoce, woda, bandaż
Pełnia Zdrowia

Przy sobie:

Nóż M48 Cyclone, krótkofalówka, plecak (20l), latarka, kompas, mapa stanu Kolorado, papierośnica z papierosami (11 sztuk) oraz zapalniczka, M4A1 (60 naboi w dwóch magazynkach), saperka, suszone owoce, woda, bandaż
Pełnia Zdrowia
4
Pełnia Zdrowia
Nóż M48 Cyclone, krótkofalówka, plecak (20l), latarka, kompas, mapa stanu Kolorado, papierośnica z papierosami (11 sztuk) oraz zapalniczka, M4A1 (60 naboi w dwóch magazynkach), saperka, suszone owoce, woda, bandaż
- Tym bardziej to prosi się o dodatkowe rączki do roboty, niekoniecznie wykwalifikowane. Tak samo jak późniejsze zapędy farmerskie - rzuciło luźną myśl, jak gdyby komentowała pogodę. Bajzel, syf, a ich tak niewiele... z kolei potencjalni pracownicy w zasięgu ręki, o ile móc to przeforsować. - Kamień z serca - tak w kwestii paneli.
Akademia to kompleks na setki osób, i to w ramach najskromniejszego wariantu obsady i kadetów. Trudno się dziwić, tym bardziej biorąc pod uwagę budżet na wojsko, że wszystko tutaj musiało być na amerykańską modłę... czyli ogromne. Tym bardziej, że odległości pozwalały ponabijać tysiące kroków dziennie, co miało wyjść uczniakom na dobre. Tylko szkoda, że nigdzie na ścianach Vi nie mogła dostrzec z marszu planu budynku; a przynajmniej luźniejszego schematu najważniejszych miejsc i właśnie dróg ewakuacyjnych. Dlatego poza szukaniem samych znaków, liczyła na jakąś tego typu rozpiskę na jednej ze ścian... (i wspomagała się latarką).
- Stój - szepnęła i nastawiła uszy, by móc jak najlepiej zidentyfikować kierunek z którego charczenie dochodziło. Odruchowo złapała też za karabin i przeszła do pozycji bojowej, gotowa do wycelowania i oddania strzału. Bardzo potencjalnie, w końcu gdyby to miał być trup to raczej będzie okazja do zamiany broni palnej na białą, ale w razie wpadnięcia na podłego zwierza..
Rozejrzała się po okolicy, by znaleźć cokolwiek (kawałek gruzu, jakiś kawałek sprzętu małego agd, kamień lub nawet głupią książkę, coś walało się po kilkukrotnym szabrze tutaj?) i rzucić tym mniej więcej przed siebie, tak aby sprowokować intruza do wyjścia na otwartą przestrzeń (o ile to zgniłek, na hałas powinien polecieć). W razie braku badziewia, szepnęłaby do Jude'a żeby ten rzucił którymś z narzędzi (śrubokrętem albo czymś innym co się nie rozleci).

@Mistrz Gry Maggie
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

1

Zmy

1

Cha

1

Zre

1

Int

1

Szc

0

wszystko i nic
Boli głowa

Przy sobie:

wszystko i nic
Boli głowa
5
Boli głowa
wszystko i nic
Jude zgodnie pokiwał głową, aczkolwiek nie wchodził w głębsze dyskusje.
Felix mówił, że będzie potrzebował ludzi. Ale może chodzi tutaj o to, żeby nie mieć aż tak dużo osób? Hmm. Daleko mi do Human Resources, nie znam się na tym.
Stwierdził i wzruszył ramionami, a następnie pognał wraz z Vi, mijając korytarze i inne pomieszczenia.
Hola hola, nie będziesz nam tutaj obijać ścian.
Powiedział do niej szeptem, a następnie wyciągnął dłuższy nóż myśliwski, aczkolwiek owa broń przedziwne leżała mu w dłoni. Wyglądał jak Kendall Jenner, która próbowała pokroić ogórka. Znał się trochę na tym wszystkim, ale dziś wyglądał naprawdę czysto i mimo wcześniejszej pracy fizycznej, jego ubrania nie były pokryte flakami. Wolał, żeby tak zostało, ale to sprawiało, że jego ruchy były trochę niepewne.

Intruz szybko się pojawił, gdy Vi wykonała swój ruch — pułapkę i dwójka szybko znalazła szopa pracza, który wybiegł z jednego pomieszczenia i pobiegł do drugiego. Zwierze wyglądało na chorowite, wychudzone, próbujące znaleźć cokolwiek do jedzenia, żeby przeżyć. Jude nie krzyknął ani nawet się nie wzruszył, tylko wycofał, chroniąc przy tym Vi i nie nabijając się na lufę jej broni. Czyli jednak miał jakieś pojęcie o tym, jak się zachować w trudniejszej sytuacji.
Mhm. A więc to tak.
Stwierdził, a następnie zaczął iść w stronę pomieszczenia, gdzie był dostęp do dachu i paneli. Cóż więcej mogli tutaj ugrać? Akademia miała w sobie trochę szkodników, ale zanim nie będzie tutaj większej ilości osób, to zwierzęta tego pokroju będą się tutaj schodzić.

Panele nie wyglądały na specjalnie trudne do rozmontowania, ale główne pytanie było takie — jak przetransportować je na dół? Bo mogli je nosić po schodach i tymi wszystkimi korytarzami, przy tym starając się nie potknąć o jakiegoś szczura czy innego szopa. Albo mogli wymyślić coś innego…

@Violet Tate
ODPOWIEDZ

Wróć do „Akademiki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

Zaloguj się